Nie założę Ci nigdy w życiu żadnej obroży. Mężczyźni z obrożami na szyi i tak nie wracają do swoich kobiet. A ja chciałabym, żebyś wracał. Do mnie. Bądź wolnym kotem, ale budź się rano obok mnie.
-Sto lat, nawet sto jeden. -A sto dwa to już nie? -zaśmiała się. -Nie, bo jak będziesz miała sto to będziesz dalej piękna, sto jeden też, ale sto dwa to nie jestem pewny.