 |
|
placzem niczego nie zmienisz jedynie wyrzucisz nagromadzone emocje.
|
|
 |
|
- dlaczego nie potrafisz mnie pokochać?
- bo widzisz, kiedy zraniłam tamtemu serce,moje też pękło.
|
|
 |
|
trudno mi stwierdzić czy lubię samotność czy zdążyłam się po prostu przyzwyczaić.
|
|
 |
|
To wcale nie tak , że tęsknię ... Po prostu czasem nadchodzą takie noce w które wszystko wraca . Powracają wspomnienia , myśli . Obrazy . Do oczu pomału napływają gorzkie łzy niespełnionych marzeń . Ale to nie tęsknota
|
|
 |
|
Pamiętaj, jesteś kobietą! Całym pięknem tej planety. Jesteś silna, mądra i nadzwyczajna - nie dasz sobą pomiatać jakiemuś skurwysynowi. Nie jesteś stworzona do czekania i błagania aż wróci, jesteś stworzona do ukazywania swojego piękna - by On później żalował o stracił. Więc do dzieła, mała.
|
|
 |
|
a gdy wszystkich mylił mój sztuczny uśmiech, potrafiłeś spojrzeć mi w oczy i powiedzieć 'mów kurwa prawdę"
|
|
 |
|
Mam do Ciebie ogromny sentyment.
|
|
 |
|
Niby masz mnie w dupie, a napiszesz zawsze jak jestem dostępna .
|
|
 |
|
-co mam zrobić, żebyś się uśmiechnęła?
-cofnij czas .
|
|
 |
|
- skąd jesteś? - jak dla Ciebie, to z krainy marzeń
|
|
 |
|
Noc. Ubrana w zwiewną różową sukienkę, siedzę na ławce, nieopodal parkietu, zerkając na Ciebie. W tle leci moja ulubiona piosenka. Nie wytrzymujesz, podchodzisz do mnie, łapiesz za rękę i prosisz do tańca. Delikatnie obejmujesz mnie w tali, a ja obejmuję Twoją szyję. Nie rozmawiamy. Patrzymy to na gwiazdy, to na swoje oczy, w których każde z Nas widzi siebie. Aż wreszcie nasze usta spotykają się w połowie drogi. Całujesz delikatnie, dbając o każdy najmniejszy szczegół. I tak przez całą noc, która mogła by trwać wieczność jednak wiem, że niedługo rozdzieli nas świt ..
|
|
 |
|
kiedyś za mną zatęsknisz, ale ja już nie będę dla Ciebie..
|
|
|
|