 |
|
najgorsze są chwile, gdy pojawiasz się na chwilę w moim życiu wnosząc do niego mnóstwo energii, uśmiechu, niepohamowanego szczęścia, a potem znikasz zostawiając mnie taką jak wcześniej - dość przygnębioną, z masą wspomnień, tak po prostu cholernie nieszczęśliwą.
|
|
 |
|
chce mieć jego niebieskie tęczówki tylko dla siebie, widzieć w nich swoje odbicie, za każdym razem gdy będę chciała zasmakować jego ust / dariol2811
|
|
 |
|
Kim my tak właściwie jesteśmy? My, ludzie urodzeni w latach 90, zwani młodzieżą, prawie dorośli. Pijemy, palimy, imprezujemy, niszczymy się. Całujemy się z byle kim i śpimy z byle kim. Mamy masę przyjaciół, z którym łączą nas nie tylko wspólne tematy rozmów. Mimo to narzekamy na samotność. Każdy z nas potrzebuje miłości i zrozumienia. O to drugie bardzo trudno, bo i tak sami siebie nie rozumiemy. Wyczekujemy księcia/księżniczki z bajki, a jednak nie jesteśmy przygotowani na porzucenie obecnego trybu życia i prawdziwego związku. Jaki w tym wszystkim sens?/onna
|
|
 |
|
jeszcze jedno słowo kotku, a zawołam kolegę, żeby zamknął Ci Twoje usteczka. tak jak lubisz najbardziej. tak jak robią Ci to klienci każdej nocy. przecież ubóstwiasz przychodzić nad ranem opalona od blasku latarni, czyż nie?/abstracion
|
|
 |
|
stanęła przed nim, oddychając coraz płytszej. w końcu zatrzymała oddech i zagryzając wargę, delikatnie zsunęła ramiączko bluzki. bezszelestnie, przesuwając swój palec po ramieniu, patrzyła mu prosto w oczy. nie reagował. stał jak oniemiały, nie wiedząc co powinien zrobić. podniosła ramiączko, na swoje miejsce i zacisnęła zęby. zamknęła oczy, powstrzymując płacz. - kochasz ją! - wykrzyczała. - nie odpowiadał. - nie pozostaje mi nic innego, jak Ci pogratulować. bawisz się mną, kochając inną. wynoś się natychmiast. wynoś się! - rzuciła kieliszkiem czerwonego wina, który miała tuż pod ręką o ścianę, obok której stał jak osłupiały nie wiedząc, co się dzieje. wino zostawiło czerwoną plamę na białej farbie. oboje milczeli. słychać było jedynie ciche uderzenia kropel taniego wina, skapujących na marmurową podłogę. patrzyła mu prosto w przeszklone kłamstwami źrenice, a łzy napływały do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. - kocham ją. - wyszeptał, odchodząc. /abstracion
|
|
 |
|
chcę Ciebie, więc bądź odważny i chciej mnie też. ;>
|
|
 |
|
Posłuchaj, właśnie dlatego nie wyrzucam pieniędzy na psychiatrów, ponieważ ty doskonale rozumiesz mnie za darmo. / (c)
|
|
 |
|
Usiadłam na łóżku okrywając swoje kruche ciało kocem.Wolnym ruchem sięgnęłam po kubek z herbata leżący na nocnej szafce i objęłam go rękoma.Czułam przyjemną woń malin,więc zamoczyłam usta w gorącym napoju.Zamknęłam oczy i znalazłam sie w zupełnie innym miejscu.Szłam parkiem kopiąc jesienne liście.Prawą dłoń ogrzewało mi ciepło Jego dłoni,a moje usta ciepło Jego warg.Otworzyłam oczy wydobywajac z nich łzy.Pamietam ten brązowy wzrok wpatrzony we mnie.Po 2 latach znów go doswiadczyłam..Upiłam kolejny łyk herbaty tracąc kolejne łzy.Ale są jeszcze Niebieskie oczy,o których zapomnieć nie mogę..Tęsknie i kocham ich obu,ale z żadnym nie mogę być..Za późno na ratowanie czegoś,co sama spieprzyłam,co sama odtrąciłam..Dopiero zrozumiałam,że od zawsze zależalo mi na Nich obu...Odłozyłam szybko kubek na szafce i skuliłam się na łóżku.Nie czułam bólu,nie czułam żalu.Czułam ogromną pustkę i strach,że już nigdy nic nie będzie jak dawniej,że ta jesień będzie kompletnie bez barw..Bez Nich..||pozorna
|
|
 |
|
Dziękuję Ci za uśmiech, za łzy, za śmiech, za cierpienie, za ból, za chwilę spędzone razem, za wszystko co dla mnie zrobiłeś, za miłość, za nienawiść, za radość. Dziękuję, że byłeś... Mrs.Justynkaa ♥
|
|
 |
|
część II " Wziął mnie za rękę i zaciągnął do męskiej toalety, gdzie rzucił mnie na ścianę i zaczął zachłannie całować, dotykał mnie dosłownie wszędzie, ale gdy jego ręką znalazła się pod moją bluzką, wpadł oburzony nauczyciel, odpychając go ode mnie , wziął pod ramię ii " do dyrektora, oboje! " ja stałam w koncie i zaczęłam się śmiać mówią " oo , widzę że masz nowego chłopaka xD " Konrad zaczął się śmiać, a oburzony nauczyciel " daria nie pyskuj! do dyrektora ! " gdy dotarliśmy pod kabinet dyrektora , nauczyciel nas zostawił i kazał poczekać żeby wyszła tamta osoba co jest w środku, a my popatrzeliśmy tylko na siebie i wiedzieliśmy że myślimy o tym samym po 10 min byliśmy u niego ... Kocham go i za te wszystkie przypały z nim i za to że jest :* / dariol2811
|
|
 |
|
część I " wstałam i już wiedziałam, że to będzie fatalny dzień.. ale wstałam i zeszłam na dół, a po drodze potknęłam się na schodach , turlając się na sam dół jak piłeczka. ale wreszcie doczłapałam się obolała do kuchni, gdzie zrobiłam kawę, w drodze do salony całą kawę wylałam na siebie "kurwa! no cudownie " pomyślałam. Poszłam na górę się wyszykować do szkoły. już gotowa wyszłam z domu, " oo widzę, że już mój pech się skończył " aż tu nagle ochlapał mnie samochód, krzyknęłam " kurwa idioto uważaj jak jeździsz! ' doszłam do szkoły gdzie pierwszą osobą jaką ujrzałam był ON, miłość mojego życia, na przywitanie zostałam obdarowana gorącym pocałunkiem ii " kochanie tęskniłem " i te jego słodkie czekoladowe oczy... /dariol2811
|
|
 |
|
- Czemu tak jest? - Tak czyli ? - Tak ,ze my kochamy kogoś kto nas nie kocha a nas kocha ta osoba której my nie kochamy. - Czemu tak jest? Codziennie zadaję sobie to samo pytanie, może to dlatego że nie dorosłyśmy do tego, może po prostu ta osoba którą kochamy nie jest warta naszych uczuć i dlatego tak jest, może po prostu ktoś tam na górze wszystko wie, i szykuję w końcu dla nas te zajebiście wielkie szczeście, tylko by zyskać te szczeście musimy przejść przez te całe życie spore cierpienie.. [ Jamaika. + Rozmowa z Martą ♥ ]
|
|
|
|