 |
|
chcę , żebyś był świadomy jednego : dzisiaj jesteś dla mnie po prostu nikim . przeszłość związaną z tobą odznaczyłam grubą , czarną kreską w swoim życiorysie . grubą warstwą korektora zamazałam wszystkie chwile , które wspólnie przeżyliśmy . każdy dzień , każdy wypad , każdą rozmowę , każdą imprezę , każde twoje spojrzenie i chore zapewnienia . zdjęcia , na których byłeś podarłam bez zastanowienia , wciskając je na dno kosza na śmieci . piosenki wysyłane od ciebie skasowałam jednym ruchem . nie chcę cię pamiętać bo wszyscy uświadomili mi , że byłeś pomyłką . teraz jesteś mi potrzebny jak dziwce majtki .
|
|
 |
|
myślała , że tęskni , żałuje i pragnie by wrócił . pociągając czerwonym od płaczu nosem , spojrzała na psa , który gryzł jej skarpetę . roześmiała się głośno , chwyciła jabłko , zrobiła makijaz i wyszła na miasto . wcale nie jest jej przykro z tego powodu , że odszedł . miała gdzieś tego dupka . płakała , bo tak trzeba , tak wypadało . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
sierpniowy wieczór. siedzieliśmy w parku, zmęczeni łażeniem po mieście. `wszystko w porządku?` zapytał z troską. `tak` skłamałam, zdobywając się na nieszczery uśmiech - uwierzył. przysunął się i pocałował mnie w policzek, `kocham Cię` szepnął. popatrzyłam na Niego oczami pełnymi łez. nie mogłam odpowiedzieć `ja też`, nie mogłam skłamać w tej kwestii. pragnęłam na tej ławce przy mnie kogoś innego i nie potrafiłam tego ukryć. `wiem jak stoi sprawa, wiem, że nadal kochasz tego... tego... 'chłopaka'. powiedz mi tylko co mogę zrobić? co mogę zrobić, żebyś obdarzyła mnie takim uczuciem, jakim darzysz Jego?` zapytał, łapiąc mnie za rękę. ja jednak nie wiedziałam co odpowiedzieć. dopadły mnie wyrzuty sumienia. było mi tak cholernie ciężko z tym, że kogoś ranię. że ranię niczemu niewinnego chłopaka, który na dodatek mnie kocha. ale co mogłam zrobić? moje serce było już zajęte, przez innego i ja doskonale wiedziałam, że to miejsce szybko się nie zwolni.
|
|
 |
|
tak. to właśnie ten chłopak zawrócił mi w głowie. to on maluje uśmiech na mojej twarzy każdym swoim cudownym spojrzeniem. to on projektuje nam marzenia. kocham go i nie chcę już niczego zmieniać. / malynoowa.
|
|
 |
|
gdybym była ziołem - jarałbyś 24/7.
|
|
 |
|
ból jest chujowy, ale uczy .
|
|
 |
|
najgorsze jest to , że jest coraz więcej dni w których czuję się tak cholernie okropnie i źle jak dziś. / veriolla
|
|
 |
|
nie cierpię tego, gdy skończę opowiadać kawał a Ty z poważną miną siedzisz pytając : ' już mam się śmiać?' / veriolla
|
|
 |
|
tylko Ty wiesz jak maksymalnie mnie wkurwić , a zaraz potem doprowadzić do tego , że płaczę ze śmiechu. / veriolla
|
|
 |
|
co pamiętam z tego wieczoru ? niewiele. pamiętam masakryczną ilość alkoholu, naćpane laski latające po klubie z prawie gołymi dupami, i kozacki wieczór u Twego boku. pamiętam też jeszcze chwilę gdy weszłam do kibla, widok tej panny i jej koleżanek, chęc wycofania się i cios z otwartej ręki w twarz. pamiętam ten nie fair układ - jedna ja - dośc mocno już napierdolona , kontra cztery one - porządnie nafetowane. jak przez mgłę pamiętam jeszcze swoje słowa do samej siebie ' no to ładnie, wpierdoliłam się cudownie' - a potem ? nic, kompletna pustka, zero. tylko na drugi dzień mama ze łzami w oczach i dośc mocno poobijana twarz , żebra i ta świadomość , że dostałaś za Niego przejebany wpierdol. / veriolla
|
|
 |
|
myślałam już , że nie wrócą tamte dni , lecz kolejny raz to samo . znów w półmroku siedzę sama przytulając się do ciepłego kaloryfera , słucham piosenek które mi pokazywałeś z takim entuzjazmem i tęsknię . cholernie tęsknię . nie wyobrażasz sobie , jak bardzo . nie daję sobie rady bez ciebie . wiem , że nic już nie będzie takie jak dawniej - za duże rany wydrapaliśmy nawzajem w swoich sercach . palą mnie łzy w oczach , ale nadzieja wciąż cicho szepcze : - to nic , trwaj .
|
|
|
|