 |
|
“Jest całkiem zimno, w końcu o szóstej rano
we wrześniu tak bywa. Nie wiem czy jeszcze
mieszka we mnie jakaś dusza, czy już całkiem
pusty siedzę tu i instaluję aktualizacje.”
|
|
 |
|
“Już nigdy nie będę walczyć o Twoje towarzystwo. Gdybyś chciał to byś był.”
|
|
 |
|
Z każdym kolejnym dniem dociera do mnie więcej,
Wbijam w to szczęście, co ma być to będzie..
|
|
 |
|
estem bez uczuć chamem i znowu dałem plamę
Gdybym umiał to bym zagrał dla Ciebie na fortepianie
Umiem tylko pisać wersy nie nazywam się Miuosh
Wiesz? od pewnego czasu już nie wierzę w miłość
To coś mnie zabiło nie jestem romantykiem
Od jakiś kilku miesięcy katuję solową płytę
Rzucam wszystkie myśli w kosmos niech powrócą po latach
Bo na pewno przyjdzie taki dzień, kiedy zechcę wracać
I nie mów na mnie gwiazda bo wypalę Ci język
Wszystko co osiągnąłem to nie ja a te wersy
Istota, która dała szczęście przysunęła piekło
Pomimo, że się zachowuję nie wszystko mi jedno.
|
|
 |
|
Moje serce trafi ważność, nie pytaj mnie co czuje
Bo gdybym był trochę starszy pewnie czułbym jak wariuje
Możesz mówić mi, że jestem słaby ja robię swoje
Przeszedłem w życiu piekło miałem nawet paranoje!.
|
|
 |
|
Chcesz odpowiedzi powiedz kiedy zapytasz mnie
Serce traci ważność a buzia już nie śmieje się
Podaj mi dłoń poprowadzisz mnie może w wstecz
Powiedz ile jeszcze dni muszę po tym biec.
|
|
 |
|
To chyba nie jest takie proste kochać. Ofiarowywać siebie każdego dnia, co dzień rano być w gotowości ze swoim sercem przepełnionym uczuciem, a nocą tęsknić do utraty tchu. Być obok, na każde zawołanie, na prośbę, na własne chęci, na zawsze. Starać się przez cały czas i pokazywać, że tak bardzo nam zależy. Utwierdzać w tym przekonaniu siebie i innych. Obdarowywać pocałunkami, wyrażać oczami, kochać sercem, być sobą. A co jeśli w pewnej chwili zapragniemy przestać? Czy ta miłość nagle przestanie istnieć, czy może w takim razie nigdy miłością nie była? Czy wszystko co było zniknie i pozostanie wielka pustka? Czy utrata boli, a zapełnienie nicości jest niemożliwością? Jak mocno trzeba kochać, by po utracie zagubić się w labiryncie uczuć? Czy w takim razie warto ofiarować siebie drugiemu człowiekowi? Czy bez miłości można żyć? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Znów widzę Jego uśmiechniętą twarz, zadowolone oczy i serce bijące w normalnym rytmie. Ciśnienie ma w normie, a Jego nogi nie rwą się zbytnio w moją stronę. Dostrzegł mnie, to fakt, ale ja zrobiłam to już wcześniej, jeszcze zanim pojawił się tutaj, czułam, że znów będę musiała uporać się z własnymi pragnieniami. Macha do mnie, więc robię to samo, ale po chwili odwracam się, by uniknąć najgorszego. Wiem, że nie jest mój i nigdy nie będzie. Wiem, że jest sam, zupełnie tak jak ja, ale to nie zmienia faktu, że Jego serce nie dostrzega mojego. Wiem też, że Go kocham, choć nigdy Mu tego nie powiem. Czasami mi Go brakuje, choć nigdy nie był w moim posiadaniu. Tęsknię za Jego głupimi tekstami, choć jeszcze nigdy nie usłyszałam ich dostatecznie wiele. Chciałabym w końcu wyrzucić z siebie to uczucie, prosto w Jego serce, w oczy, usta. Chciałabym by dostrzegł, że jestem i że będę, ale zwyczajnie boję się stracić to, czego nigdy nie miałam. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Te kilka słów może być droższe niż pieniądze
słodsze niż cukier i coś na co dzisiaj mam ochotę
Może być lepsze niż jutro i pojutrze
Chcę je tylko usłyszeć a potem mogę umrzeć.
|
|
 |
|
Inna miała być codzienność, nasza wielkość miała iskry
Ta wygasa gdy tak teraz na nią patrzę, a Ty milczysz.
|
|
 |
|
Czuję wilczy głód, szukam słów których nie znam
Gdy raz poczujesz głód, już nie potrafisz przestać
Choć zawszę widzę Cię, ja nie czuję Cię znów
Czekam na mały cud który mógłby to przerwać
Ci wszyscy obcy wokół, myślą że mamy wszystko
Niech wezmą spokój, zabiorą oczywistość
Chcę usłyszeć głos, nie słyszę go choć jesteś blisko
Powiedz do mnie a potem mogę zniknąć.
|
|
|
|