 |
|
uwielbiam kiedy pada deszcz w tym samym momencie, kiedy świeci słońce ♥ / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
siedziałam na ogródku i bawiłam się z psem. w pewnym momencie podszedł do mnie mały chłopczyk, uśmiechnął się i powiedział 'masz ładne oczy'. lekko zdziwiona, podziękowałam, on odwrócił się i pobiegł. na drugi dzień, spotkałam go na działkach. poznał mnie. krzyknął, abym się zatrzymała, więc tak zrobiłam. podbiegł do mnie, poprosił, abym kucnęła i mnie przytulił. zaśmiałam się, a on wyszeptał mi do ucha 'kocham cię' i odszedł. ta dziecinna miłość jest taka łatwa.../ mojekuurwazycie
|
|
 |
|
ludzie są dziwni. na nk ostatnio zaglądał do mnie co chwilę jakiś typek. nie kojarzyłam go, nie mieliśmy wspólnych znajomych, więc postanowiłam, że wyślę mu wiadomość o treści 'znamy się?'. w odpowiedzi dostałam 'nie, ale głęboko w myślach o mnie pomyślałaś, ja to odczułem i tak oto znalazłem się na twoim profilu'. zaśmiałam się. koleś ma poczucie humoru - pomyślałam. odpisałam 'wtf?!', po czym stwierdził, że to jest przekaz, a on ma zdolności telepatyczne. popatrzyłam się na ten monitor, jak na stworzenie pozaziemskie i wybuchłam śmiechem. no cóż. ćpuny na tym świecie istnieją, ale nie sądziłam, że po jaraniu dostaje się zdolności telepatycznych. haha. / mojekuurwzycie
|
|
 |
|
leżę przykryta kocem. nie mam na nic ochoty. nie mam apetytu. wszystko mnie boli, łzy spływają po policzkach. na uszach mam słuchawki, w których leci nuta GrubSon'a. chujowo jest, po prostu. i co ? pewnie pomyślałeś, że użalam się nad sobą, bo się rozstaliśmy ? nie . ja się tylko przeziębiłam 'kochanie'. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
- nie byłam aż tak pijany . - stary, krzyczałeś na pół miasta, że jezus cię urodził . / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Temperament masz, wiesz czego chcesz i chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym Ciebie mieć.
|
|
 |
|
niczego już więcej mi nie obiecuj , żyjmy chwilą . proszę
|
|
 |
|
Bądź sobą, a nie tanią, pospolitą, wyuzdaną wersją sz.m.aty, bo tych egzemplarzy są miliony na półkach.
|
|
 |
|
trzymałam go mocno za rękę nie mogąc się od niego oderwać. - leć kochanie, bo ci ucieknie! - poganiał mnie widząc stojący na przystanku autobus. - szybko, jeszcze jeden. - dociągałam go do siebie łapczywie sięgając ust. - leć wariatko. - śmiejąc się pocałował mnie ostatni raz. wbiegłam do autobusu ledwo przeciskając się przez zamykające się już drzwi. kilkoro ludzi śmiało się radośnie komentując:- jacy zakochani. - kierowca także rozbawiony tą całą sytuacją zapytał: - co, ukochany nie chciał puścić ? - nie zdążyłam usiąść a już poczułam wibrujący w kieszeni telefon. dzwonił. - wysiadaj na najbliższym przystanki głupku , mam twoją kurtkę . - słysząc śmiechy ludzi wybiegłam gnając w jego stronę. wychylił się zza rogu łapiąc mnie i znów łącząc nasze usta. trzymając swoją kurtkę już w dłoniach zdążyłam mu wyszeptać zmachanym głosem: - zawsze chciałam tak do ciebie biec.- ale żeby się całować , a nie wziąć kurtkę. - powiedział rozbawionym tonem a ja nastawiłam usta . - milcz głupku , całuj.
|
|
 |
|
przez chwilę myślałam , że będziesz moim szczęściem ..
|
|
 |
|
A uśmiech przez łzy oznacza nawet więcej niż miłość.
|
|
 |
|
pojawiasz się , znikasz , magia , k.u..r. w.a , magia .
|
|
|
|