 |
|
przy Tobie biło moje serce.
|
|
 |
|
chciałbyś więcej czuć,czy lepiej nie czuć nic?
|
|
 |
|
Pod powieką, nawet jeszcze głębiej,
wzdłuż neuronów próbuję tworzyć mekkę./Mam na imię Aleksander
|
|
 |
|
każda cząstka Ciebie nabiera na znaczeniu.gdy widzę Twoją twarz.
|
|
 |
|
codziennie patrząc przed lustrem wypowiadam słowa,które mnie ranią.
|
|
 |
|
szli jak w każde jesienne popołudnie na spacer, zawsze tymi samymi alejami . on, zmieszany niezręczną ciszą, w końcu się odezwał . - skarbie, czy coś się stało ? - jej oczy napełniły się łzami . po chwili zaczęła krzyczeć . - czy ty mnie jeszcze, kurwa, kochasz ? - ludzie patrzyli się na nią jak na skończoną idiotkę, jednak ją to nie obchodziło . jak przez mgłę, widziała tylko jego . - dlaczego pytasz ? przecież wiesz .. - wpadła w jeszcze większy gniew . w jeszcze większy płacz . - mam ci przypomnieć ?! właśnie minęliśmy drzewo, pod którym przytuliłeś mnie pierwszy raz . za każdym razem, kiedy przechodziliśmy koło tego dębu, przytulałeś mnie po raz kolejny . mam mówić dalej ?! - nie kocham cię - odszedł .
|
|
 |
|
Dzięki tej przyjaźni, staję zawsze na równe nogi. Nie tylko wtedy kiedy inni są gdzieś dalej, ale zawsze wspierają, nie dobrym słowem, ale szczerością. Nie powiedzą " będzie dobrze ", jeśli wiedzą, że nie ma już na to szans. Spędzą całą noc na płaczu z Tobą, na wysłuchiwaniu o kolejnym, niewłaściwym. Przyjdą z butelką wódki, kiedy wiedzą, że jesteś sama z tym wszystkim. Otrą łzy, bo chcą widzieć uśmiech. Ścisną dłoń, kiedy patrząc w ziemie, próbujesz znów zapomnieć. I są, kochają za to wszystko, tęsknią, wspierają. Przy nich pojawia się ten uśmiech ! < 3
|
|
 |
|
po co liczyć dni,kiedy ciebie nie ma?
|
|
 |
|
nie chcę ciebie mieć tylko w snach.
|
|
 |
|
być samemu nie znaczy być samotnym.
|
|
 |
|
wciąż pamiętam chwile,kiedy pierwszy raz zobaczyłam Twoją twarz.
|
|
|
|