 |
nie jestem kurwa dżentelmenem, uwierz
otwieram drzwi, puszczam przodem, patrzę Ci na dupę
|
|
 |
w klatkach z betonu też mieszka szczęście,
połóż mi na policzku swoja miękką rękę
|
|
 |
i obiecaj mi, że pewnego dnia będziemy wracać do jednego domu,
zasypiać i budzić się w jednym łóżku, jeść śniadanie w jednej kuchni, parzyć sobie nawzajem kawę po nieprzespanej nocy,
dawać sobie całusa przed wyjściem do pracy, na uczelnie, czy gdzieś,
a potem wracać, znowu, do siebie
i nie będzie niekończących się w samotności niby-sekund
|
|
 |
Nie czekaj na wzajemność
telefon i róże
gdy ciebie nie chcą
nie piszcz nie szlochaj
najważniejsze przecież, że ty kogoś kochasz
czy wiesz
że łzy się śmieją, kiedy są za duże - Jan Twardowski
|
|
 |
Zamknij oczy i wyobraź sobie szczęście. Co widzisz? Trzymasz kogoś za rękę?
— Sokół.
|
|
 |
Tęsknię, choć wiem, nie powinienem.
— Fisz
|
|
 |
Jeśli zamarzłby ocean, musisz wiedzieć, byłbym pierwszą osobą, która przez niego pobiegnie, do Ciebie..
— Baku
|
|
 |
nie myśl o niczym, chyba, że o mnie.
— Fokus
|
|
 |
Jestem Twoim teraz, za chwilę i potem. - Fisz
|
|
 |
zapaliłem szybko szluga, choć mówiłem że nie palę.
ale co to teraz znaczy kiedy was tam widziałem? - fisz
|
|
 |
Leżymy razem martwi, wszyscy się o nas martwią. Mogę powiedzieć tylko jedno - było warto. Dzięki Tobie skumałem że ten brzydki świat jest piękny. I nie liczy się tutaj nic (nikt) tylko momenty - Solar Białas
|
|
 |
Chodź, kupimy dwie kraty piwa i zamkniemy się u mnie w domu na tydzień. Wyłączymy komórki, zapomnimy o tym całym świecie, będziemy tylko pić, kochać się, przytulać, śmiać i grać w gry.
|
|
|
|