 |
|
lepiej mnie zabij, wyrzuć z pamięci. lepiej odejdź, pozwól mi odejść.
|
|
 |
|
nie wiadomo dlaczego i jaki to ma sens, że w człowieku tkwi chęć, żeby nie być, ale mieć.
|
|
 |
|
Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz.
|
|
 |
|
bliskim mów gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres, że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości.
|
|
 |
|
a serce to nie serce to tylko kawał mięsa.
|
|
 |
|
w życiu liczą się wyjątkowe chwile, nie czekaj na nie, zacznij je tworzyć.
|
|
 |
|
o cześć lato. kocham cię.
|
|
 |
|
możesz już nie pamiętać, ale też kochałeś. /zozolandia
|
|
 |
|
Dlaczego wciąż rano wyglądam przez okno, z myślą, że znowu ujrzę jak biegniesz. ? Dlaczego czekam, aż zadzwonisz, przecież zawsze to robiłaś. Dlaczego wieczorami czekam na dzwonek do drzwi, przecież przychodziłaś wieczorami. Dlaczego wciąż chcę zobaczyć Cię, Twoją osobę stojąca przede mną, osobę która wplątuje swoje palce w moje włosy, i całując czule mówi, że che zatrzymać czas. Dlaczego ciągle czekam na to wszystko, wciąż, i wciąż chodź wiem, że Cię nie ma, i nie będzie, że po prostu jesteś w lepszym miejscu. Nie rozumiem, nie może to do mnie dotrzeć. Oczekuje Twojego powrotu, chodź wiem, że nic Cię nie przywróci..
|
|
 |
|
Nie stosowne są nieprzespane noce, przepite dni i to z powodu jednej postaci w głowie. Wyjdź już, wyjdź z mojej głowy i przestań mnie dręczyć. Tak kocham, nie chcę tego ale nie potrafię się uwolnić, nie pomagasz, jest mi ciężko, mała.
|
|
 |
|
trzymał ją, trzymał ją mocno przy sobie by nie wyrwała się z Jego objęć. w prawdzie mówiąc, to tak jakby trzymał tlen, jak go puścisz, nie dajesz rady oddychać, umierasz.
|
|
|
|