 |
|
mimo tego, że kochamy innych ludzi, nadal mamy do siebie coś w rodzaju słabości. nie potrafimy spojrzeć sobie w oczy, a w naszych duszach zawsze będzie płynąć strumyczek wspólnych wspomnień, pasji.
|
|
 |
|
inni powtarzają mi, że się zmieniłam. to on obudził we mnie, kogoś kim nigdy nie byłam. nie jestem poważna, a dojrzalsza. nadal lubię się śmiać z byle czego, ale nie gigantycznych ilościach, jak kiedyś. nie jestem przemądrzała, a pewna siebie. dzięki niezliczonej liczbie komplementów ciężko byłoby inaczej. nie jestem spokojna, a wychillowana. nadmiar marihuany właśnie tak na mnie działa. nadal jestem sobą. może trochę bardziej rozważniejszą, stojącą pewniej na ziemii, ale jednak.
|
|
 |
|
rozczarowana, po nieudanym związku, próbowałam trzymać go na dystans. gdy zapraszałam go na papierosa nie wiedziałam jaki jest naprawdę. chudzielec, z czekoladowymi patrzałkami, sporo ładniejszy od innych, ale po niepowodzeniach przystojny w moim słowniku oznaczało to samo co głupi. nie udało mi się go spławić. w trzy dni rozkochał mnie w sobie do granic możliwości, a potem skrupulatnie ranił. przyzwyczaiłam się. może dzięki temu, trochę za dużo palę, ale czy to istotne. miłość jest wtedy kiedy nadal jesteś przy kimś, nawet gdy lecą Ci łzy.
|
|
 |
|
w tym momencie chciałabym aby Twoje silne i bezpieczne ramiona objeły mnie całą, i pozwoliły zapomnieć o przykrych sprawach, o tym bólu.
|
|
s17 dodał komentarz: do wpisu |
16 stycznia 2012 |
 |
|
Wiesz zgubiłam w swoim życiu sporo rzeczy. Kilka telefonów , pieniądze , z dwa portfele. Swoją ulubioną torebkę , parę razy zdarzyło mi się nawet wrócić do domu z imprezy bez butów czy kurtki , poza tym straciłam jeszcze kilka innych drobiazgów ale nigdy nie zgubiłam godności , a ty mała regularnie gubisz ją co weekend więc serio radzę ci ode mnie odbić skarbie / nacpanaaa
|
|
 |
|
dziś zakładam kaptur i udaje się w te miejsca
okryte goryczą, ale tak chce pamiętać o tym czego dziś tak bardzo brak mi
i choć nie wiem czy to prawda czy to wymysł wyobraźni..
|
|
 |
|
Kiedyś flaszka na trzech wypijana w parku,
którą ktoś z nas wyniósł starym z barku
szybko podawana z ręki do ręki zacieśniała nasze szczeniackie więzi
|
|
 |
|
Ponoć jestem dobry ale czegoś brak mi
brak mi wiary w siebie to mój wymysł wyobraźni.
|
|
 |
|
brak mi go Boże, jak kuli na co dzień, jak przyjaciół, gdy sam zostajesz na lodzie.
|
|
 |
|
Brak mi skrzydeł by się wznieść ponad asfalt
upadły anioł, co zostawił secre w zastaw
|
|
 |
|
Brak mi słów poza jednym: dlaczego
Brak mi już, prócz jednego, dobrze wiesz czego
|
|
|
|