 |
|
masz coś w tym swoim spojrzeniu. coś dziwnego. umiesz tak patrzeć na dziewczyny, że sądzą, że jesteś w nich zakochany. czemu ja czuję coś innego? czemu czuję, fakt, że mnie nienawidzisz?
|
|
 |
|
przyszłam do Ciebie jeszcze jako kumpela, wystarczył tylko Twój widok z tą blond lalą, a wyszłam już jako zakochana idiotka w największym na świecie dupku.
|
|
 |
|
Siedzieliśmy razem u Ciebie w pokoju. Próbowałam wkuć do twojej głowy wszelkie regułki z biologii i geografii. W pewnym momencie, tejże nauki spojrzałam na Ciebie, a ty bez skrępowania wpatrywałeś się we mnie. I to nie było spojrzenie przyjacielskie, nasilone emocjami i pożądaniem. Wbiłeś mi się w usta, a ja chociaż nie chciałam, poddałam się nastrojowi i oddałam pocałunek. Gdy oderwaliśmy swoje wargi od siebie, zdałam sobie sprawę, że nie możemy być razem, bo to nie realne. Wybiegłam z twojego pokoju, z domu i nigdy więcej się nie zobaczyliśmy.
|
|
 |
|
powiedz mi czemu, nie umiem udawać, że mi na Tobie nie zależy.
|
|
 |
|
nie kocham cię. zapomniałam. nic już dla mnie nie znaczysz. ale nie mogę oprzeć się urokowi twoich oczu.
|
|
 |
|
gubię się w twoich oczach, w twoich dotyku niczym statek na bezludnym oceanie.
|
|
 |
|
jestem SZMATĄ, bo Cię KOCHAM? świetnie, mm.
|
|
 |
|
i nie macie świadomości jaki burdel w głowie robi znak mniejszości i cyfra 3.
|
|
 |
|
Budzę się. Czuję ucisk w piersi.
Czasami idę spać, bo wiem, że nie spotkam Cię poza światem snu.
|
|
 |
|
dwulicowym ręki nie podaję, więc nie licz na to, że z tobą będę rozmawiać. jebać tych, co za plecami sieją plotki. środkowy palec u mnie zawsze w gotowości.
|
|
 |
|
szkoda że jesteś taki dziecinny, bo na prawdę bardzo cie lubię..
|
|
|
|