 |
|
Ty połóż się przestań wierzyć spróbuj zasnąć
bo wiara i nadzieja częściej niż latarnie gasną
|
|
 |
|
Ty znów się wyrwać chcesz
już blisko masz i wiesz, że tym razem uda się
ktoś łapię cię i w dół ciągnie.
|
|
 |
|
Bo zawsze gdy chcę walczyć to czuję, że coś stracę
|
|
 |
|
możesz na mnie liczyć, jakbym była kurwa kalkulatorem .
|
|
 |
|
gdy zaczynasz coś tworzyć zaraz na łeb Ci się wali
|
|
 |
|
Chciałbym mówić by słyszeli, brać co dać mieli
|
|
 |
|
Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
|
|
 |
|
stój, popatrz w przód tak bez złudzeń,
dokąd to biegnie i kim są kurwa Ci ludzie
|
|
 |
|
uważaj bo wkurwiona kobieta może więcej.
|
|
 |
|
z resztą wiesz jak jest
kiedy wszystko traci sens
|
|
 |
|
Czemu właśnie teraz mój umysł nie szwankuje
Powiedz jak zapomnieć ? powiedz a spróbuje
|
|
 |
|
Kiedy myśle o Tobie to bezsilność znowu czuje
Pisze parę zdań i do Ciebie adresuje
Ty mi nie odpowiesz nie wiem jak się miewasz
jak mam sobie radzić kiedy żyć się odechciewa
|
|
|
|