 |
|
Nie uznaję warunków i porzucam naiwność
Grzechy ciężkie, bo lekkie bardzo łatwo udźwignąć
Już mi zbrzydło to wszystko i pierdolę ten kodeks
Dziś przytulę cię tylko po to, by zaraz odejść
Te uczucia nietrwałe i dlatego tak cenne
Tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne
Możesz spać z moim wrogiem, spuszczaj wzrok, gdy mnie mijasz
Baw się dobrze dziewczyno, aż ci spłynie makijaż
|
|
 |
|
co, nie trafiam lamusom w gusta? Im spust w usta, na nich patrzy chuj z lustra
|
|
 |
|
bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać,każdy robi błędy-ważne jak będziesz wstawać
|
|
 |
|
przemyślenia, prawdziwość emocji, niekończąca się historia
|
|
 |
|
mówią o sobie prawdę, w rozmowie przy procentach gdybyś wiedział o kim mówię to opadła by ci szczęka
|
|
 |
|
chce spróbować, czy mógłbyś być moim szczęściem / fucckthesystem
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli te słowa mają znaczenie, Mamy nas pod skórą, w lustrze widzę nas nie siebie.
|
|
 |
|
bo nie chcę patrzeć na świat którego nie zdołam zmienić
|
|
 |
|
Czym różnię się do innych? Niczym, robię to co umiem, mam zdolności wybitne? Może, wiem że mnie rozumiesz, wiedz że także dużo umiesz, tylko w siebie brachu uwierz.
|
|
 |
|
żyjemy żeby zginąć, Ty możesz być następny.
|
|
 |
|
warto było spierdolić tyle jedną chwilą?
|
|
 |
|
każdy na swój sposób jest pierdolnięty
|
|
|
|