 |
|
nie było Cię pół roku a teraz wracasz i pytasz co u mnie ?co mam Ci powiedzieć ? że przez trzy miesiące po Twoim odejściu praktycznie nie wychodziłam z pokoju ? że chodziłam ciągle w dresie z chusteczkami z podkowami pod oczami i nie ogarniętymi włosami ? że nie spałam po nocach tylko szlochałam poduszkę ? że codziennie na długiej przerwie wychodziła przed szkołę żeby zobaczyć czy przypadkiem nie jesteś ze swoimi kolegami ? że po szkole potrafiłam chodzić do twoich ulubionych miejsc i patrzeć czy gdzieś cię nie ma ? to chcesz wiedzieć ?co mam Ci kurwa powiedzieć ?
bo chyba nie to , że nadal coś do Ciebie czuję ? to chcesz wiedzieć ? / wyj3bane
|
|
 |
|
Jeśli widzisz mnie śmiejącą się nawet do łez, to nie myśl sobie, że jestem szczęśliwa. To tylko chwila, tylko moment. Spójrz jeszcze raz, wtedy gdy jestem sama. Tak, to znowu ja. Zdziwiony?
|
|
 |
|
10:10, 15:15, 20:20 - los na siłę chce mnie dobić
ukazując, że rzekomo ktoś o mnie myśli, a chwilę potem rozum
dodaje, że to na pewno nie Ty.
|
|
 |
|
Za każdym razem kiedy Cię widzę, ktoś szturcha mnie łokciem żebym przypomniała sobie, że mam oddychać .
|
|
 |
|
a gdybyś miał żyć tylko dla mnie? żyłbyś?
|
|
 |
|
Zabawne że w jednej osobie może znajdować się wszystko to co daje Ci szczęście
|
|
 |
|
powoli się wykańczam, powolutku umieram.
|
|
 |
|
A dziś jestem nieszczęśliwie zakochaną dziewczyną , która w każdej minucie myśli o tobie , która każdą ważną i nieistotną decyzję życiową podejmuje z uwzględnieniem ciebie . Dziś już nie ma mnie , tej prawdziwej takiej zwykłej, normalnej . Dziś jestem ja - całkowicie uzależniona od ciebie . Dziś już nie pamiętam , jak to jest nie śnić , nie płakać , nie czekać , nie pamiętam , jak to jest bez Ciebie .
|
|
 |
|
ostatnio mam szczęście do takich wieczorów jak dziś. zimno mi. tęsknię. po raz tysięczny - tęsknię.
|
|
 |
|
Z tego doświadczenia wyniosłam tylko jedno: cudze ramiona to nie to samo, co Twoje.
|
|
 |
|
Wiem. Jestem beznadziejna. Nic nie umiem, nic nie robię. Gówno rozumiem. Nie potrafię kochać. Nic nie potrafię. Niszczymy to. Nie ma nadziei. Nie będzie powrotów. Nie ma nic. Zupełnie nic.
|
|
|
|