 |
|
Rano piszę znów na projekt, albo pije znów za rogiem,wiem w ten sposób nie zabije kurwa wspomnień,
ale może choć na chwilę zapomnieć się uda o niej
|
|
 |
|
znowu wale krechę z myślą, że będzie tą ostatnią
i albo się zaćpam, albo skumam, że nie warto
|
|
 |
|
Półka zna każdy alkohol, smród fajki, samotność biorę w garść i rzucam tym za okno.
Gasną lampy…
|
|
 |
|
I niby nie ulegam presji, niby trzymam fason, Lecz najchętniej, nie rozstawałbym się z flachą
|
|
 |
|
jesteś w rękach tego typa, ale on Cie nie docenia, on nie wie jak Cie dotykać.
|
|
 |
|
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie doskonałym. Jesteś tu, by być sobą, a nie tym, kim chce cię uczynić ktoś inny.
|
|
 |
|
Bo widocznie Bóg stworzył Cię dla kogoś innego niż ja
|
|
 |
|
Spójrz - cofnięcia czasu nie da się kupić ani sprzedać i pamiętaj o tym, bo każdy miał chwile, że nieświadomie kogoś żegnał.
|
|
 |
|
Nie pozwól dniowi wczorajszemu zająć zbyt dużo dnia dzisiejszego.
|
|
 |
|
I śmiało mogę stwierdzić, że jesteś moim cichym uzależnieniem, które pochłania moją duszę.
|
|
 |
|
Lecz jeśli od czasu do czasu nie opuścisz gardy, będziesz miał ręce zbyt zmęczone na to, żeby uderzyć
|
|
 |
|
jutro wstaje i rozpierdalam tą poprawke z podniesioną głową i wysokimi obcasami - obiecuje! [kwiatuszek_08]
|
|
|
|