 |
|
Znaczę z Tobą mój widnokrąg, a więc znaczysz dla mnie wszystko.
|
|
 |
|
Ciężko mi uwierzyć, że udało Ci się pokonać 400 mln innych plemników.
|
|
 |
|
lubię, gdy pierwszy do mnie piszesz; bardzo lubię gdy mnie zaczepiasz na fejsbuku; uwielbiam jak mnie denerwujesz; kocham to, że poprostu jesteś.
|
|
 |
|
Ból w klatce piersiowej stawał sie coraz bardziej nie do zniesienia.Tego dnia snuła się po domu jak wlasny cień szukając niewiadomo czego.Chłód przenikał jej ciało tworząc gęsią skórę.Otuliła nagie ramiona kocem i podeszła do okna próbując je domknąć.Poczuła zapach unoszący się z koca.Delikatna lecz przyjemna woń męskich perfum otulała jej nozdroża wywołując wspomnienia.Ta pierwsza ich wspólna noc,potem kolejne.Za każdym razem otulał jej ciało tym właśnie kocem,całował w kark i mówił jak bardzo kocha.Łzy napłynęły jej do oczy,a ciało delikatnie zsunęło się na podłogę.Skulona czekała na coś co już nigdy nie nadejdzie.Nie nadejdzie,bo on odszedł mówiąc jej coś o pomyłce.Powiedział,że nigdy jej nie kochał,myślał,że tak jest,ale się mylił.Pokochał inną.Tą która jej go odebrała..Skulona wciąż leżała otulona kocem na podłodze czekając aż sie obudzi i to wszystko okaże się złym snem..Ale nie był..Otworzyła oczy i wciąż znajdywała się sama w pustym mieszkaniu,bez Niego.. || pozorna
|
|
 |
|
już niedługo walentynki. kolejne zakochane pary trzymające się za ręce, a ja sama ze słuchawkami w uszach. miło.
|
|
 |
|
co z tego, że pijąc herbatę myślę, że uśmiecha się do mnie tak ślicznie jak robisz to Ty, co z tego, że włączam kawałek i nagle pih nawija twoim słodkim głosem, co z tego, że oglądam 5-tysięcy razy dziennie twoje zdjęcia i zawsze znajdę w nich coś innego, co z tego, że na samą myśl twojego imienia uśmiecham się, co z tego, że myślę co robisz, gdzie jesteś, co z tego, że jedyną osobą, która mi się śni jesteś Ty, co z tego, że potrzebuję tylko Twoich dłoni, uśmiechu, ust i żadne inne mi nie zastąpią Twoich. Kurwa co z tego jeśli czas tak łatwo nas pokonał? / skejter
|
|
 |
|
I popatrz to anioł z diabłem mówią mi co lepsze, tylko szkoda ze to zawsze diabeł głośniej szepcze.
|
|
 |
|
Bo to nie czasy , gdy miałeś problem biegłeś do mamy z płaczem , opowiadając jej jak to koleżanka z klasy połamała Ci nowe kredki. To czasy kiedy robisz wszystko by mama nie zobaczyła zapuchniętych od płaczu oczu , bo w końcu nie powiesz jej że pewien kolega złamał Ci serce.
|
|
 |
|
mam słabość do twojego uśmiechu.
|
|
 |
|
bolesne jest tracić wszystko w co się wierzyło.
|
|
 |
|
nie chce zebys myslala ze moje zycie zjebalo sie przez ciebie. po prostu chce zebys miala swiadomosc tego ze moglas mi pomoc.
|
|
|
|