 |
|
morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: faceci to chuje, a i tak ich kochamy.
|
|
 |
|
kiedy on z nią zerwał, nie poszła do szkoły, nie odbierała telefonów, nie otwierała drzwi, ryczała przez cały dzień. ciągle próbowała zrozumieć, co jest w niej nie tak. przecież jest szczupła, ładna. winiła siebie. a przecież to on ją zdradził, to on lizał się z inną. To wszystko dla ładnej blondynki z dużymi cyckami. znienawidziła siebie. chciała być taka jak ona, być na jej miejscu. wszystko ją wkurwiało, nawet piosenki o szczęśliwej miłości na vivie. wciąż mówiła "nienawidzę go, nienawidzę!". zadzwonił dzwonek do drzwi. poszła zobaczyć kto to. okazało się, że on. nie chciała mu otworzyć, ale i tak to zrobiła. zaczęła go bić pięściami, kopać, przy tym krzyczała, po czym przytuliła się od niego. To było silniejsze. nie wiedziała dlaczego, nie mogła nad tym zapanować. Nagle obudziła się w niej nadzieja. myślała, że może zaprzeczy, odwoła to, co powiedział, że jest beznadziejna, że każda jest lepsza od niej. On powiedział "przyszedłem po mojego laptopa"
|
|
 |
|
kiedyś chodziłam późno spać, bo pisaliśmy ze sobą. teraz szybko zasypiam, by przyśniło mi się że jest jak dawniej.
|
|
 |
|
ostatnio opracowałam sztuczny uśmiech do perfekcji. śmieję się, bo tak wypada. bo inni to robią. nikt nie może zdać sobie sprawy z tego, co się ze mną dzieje. dnie spędzam na czytaniu jakiś nudnych romansideł i słuchaniu słodkich piosenek o 'miłości'. każdego dnia szukam Go na przerwach. nie przychodzi. wiem, że zła passa nie zniknie i nie pojawi się również nazajutrz. jednakże, posiadam te pozostałe iskierki nadziei, że może jednak.. cóż, niestety, dzień w dzień czyha na mnie rozczarowanie.
|
|
 |
|
A może właśnie tak miało być,może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką, która zakochała się w jego błękitnych oczach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym małym - małym to może nie, 180 zobowiązuje - chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem, pragnieniem i ukochanym człowiekiem. I nigdy już nie był w stanie tego pojąć
|
|
ihope dodał komentarz: do wpisu |
13 października 2010 |
|
|