 |
|
jeżeli mi go zabrałaś, to poproszę Cię o jedno - daj mu szczęście, szmato.
|
|
 |
|
... miły, ale niegrzeczny, ładny, ale nie piękny , opiekuńczy, ale nie pantoflarz , zabawny, ale nie żałosny, słodki, ale nie zakochany w sobie, bezpośredni, ale nie chamski , wysportowany, ale nie napakowany, wyjątkowy, ale nie przereklamowany, dobry, ale nie idealny .
|
|
 |
|
bo nigdy nie wiadomo, co myśli ta druga osoba...
|
|
 |
|
stwierdziłam, że jestem naprawdę zakochana, gdy zamiast wpisać hasło, po raz setny wpisałam jego imię ;*
|
|
 |
|
Nie lubię pisać o Tobie. Za każdy razem rozpamiętuję Twoje oczy, w których znajdowałam nadzieję na każdy następny dzień. Usta, których ciepło rozgrzewało mnie w chłodne jesienne wieczory. Mile wspominam serce, którego dobrem obdarowywałeś mnie każdego dnia.. Cholera, znów to robię
|
|
 |
|
Zaczęło lać. niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem.właśnie, wtedy ściągnął swoją bluzę.niezdarnie ją, jej założył, nie słuchając sprzeciwów z jej strony.wziął ją na ręce, tak jak przenosi się pannę młodą przez próg.zaniósł ją pod zadaszenie, jednego z budynków.- Ty, tylko sobie mała nie schlebiaj. po prostu Twoich trampek, było mi szkoda.- powiedział, udając powagę. oboje wybuchli śmiechem. on delikatnie się nachylił.ona cała podekscytowana zamknęła oczy i zaczęła się przygotowywać do pocałunku.- to należy do mnie. - powiedział z uśmiechem, ściągając z niej bluzę.- a to do mnie. - powiedziała, całując go namiętnie. < 3
|
|
 |
|
`Pokłóciliśmy się. Krzyczałam, że to wszystko nie ma sensu, ta cała zabawa w bycie razem. Mówiłeś, że damy radę , że przetrwamy wszystko. Wtedy powiedziałam szeptem, cała zapłakana, że to tak, jakbym cię poprosiła o gadającego słonia - nierealne i wybiegłam. Wieczorem, leżałam na kanapie, skacząc po kanałach. Usłyszałam dzwonek do drzwi - pizza -pomyślała. - Wreszcie. Podeszłam do drzwi i Cię zobaczyłam. Trzymałeś w ręku pluszowego słonia. Nacisnąłeś na guzik i słoń zaczął nawijać. -objeździłem każdy sklep w mieście, więc jak teraz sobie zażyczysz gadającego lemura to się zabije - powiedziałeś, a ja uśmiechnęłam się,wciągając cię do środka. ;*
|
|
 |
|
Nie mam najnowszych gadżetów, super popularnych przyjaciół i idealnego związku. moi rodzice nie zarabiają milionów , a mimo tego uśmiecham się i nie narzekam, wiesz dlaczego? ludzie, których życie nie rozpieszcza, a daje im w kość potrafią się cieszyć małymi rzeczami. nie wymagają zbyt dużo. starczy im najzwyczajniejszy uścisk od mamy, zwykły buziak od chłopaka, tania koszulka z przeceny, czy drink za trzy złote wypity, w towarzystwie przyjaciółek, by uśmiech nie schodził im z buźki.
|
|
 |
|
.. i po raz ostatni życzę Ci miłego dnia, tygodnia, miesiąca, życia.
|
|
 |
|
myślę, że uczucia to droga donikąd.
|
|
 |
|
- Wychodzisz gdzieś córeczko? - Tak mamo, idę na spacer. - To powiedz temu spacerowi, żeby za pół godziny odprowadził Cię do domu.
|
|
 |
|
wtedy kiedy najgłośniej krzyczałam ' pierdolić miłość ' pojawiłeś się właśnie Ty.
|
|
|
|