 |
|
wpadaj pogadać czy napić sie kielicha ważne żeby była uśmiechnięta twoja micha do licha
|
|
 |
|
Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo, serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha, nikt się nie złości, nikt nie docieka
|
|
 |
|
Paranoiczny sen w domku dla lalek. A z filiżanki lubieżnie spogląda na mnie cytryna.
|
|
 |
|
Potrafię być miła. Tylko czasami mi się to nudzi.
|
|
 |
|
Mówią:"Jesteś za wulgarna" a z nich towar na anioła też kurewsko marny
|
|
 |
|
Nie wiem czy można nazwać miłością milion SMS-ów, tysiące spojrzeń, setki uśmiechów i kilka spotkań.
|
|
 |
|
- Ja coś tam procentowego mam, trochę wina. - Wina? I jeszcze mi powiedz, że do wina będziesz potrzebował do zapicia całej tej 2,5 litrowej pepsi... *wtf mina kumpla* nie pierdol, że masz całą tą butelkę wypełnioną winem... *wyciąga jeszcze jedną*.
|
|
 |
|
- Zaraz wracam, kotek, tylko ogarnę typa - mruknął do mnie. Wzięłam głębszy oddech, łapiąc zawias na niebie. - Ostatnio, kiedy pisałaś Mu, żeby mnie pozdrowił, jak wtedy na fazie ogarnialiśmy okolicę, to powiedziałem, żeby Ci coś przekazał ode mnie. Pewnie tego nie zrobił. Wiesz, On jest strasznie mądrym człowiekiem. I wie na czym Mu tak naprawdę najbardziej zależy... - tu Jego przyjaciel posłał mi uśmiech, by za chwilę dokończyć jeszcze jednym zdaniem. - I zobaczysz, że w końcu wyjdzie na prostą.
|
|
 |
|
Próba przekminienia fazy mimo szumu w głowie, przeprowadzanie z każdym rozmowy "o życiu", dawanie masy rad i otrzymywanie tego samego w zamian, patrzenie na znajomych, którzy nagle stali się tacy odważni i proponują sobie wspólną noc, panowie, którzy żegnając się ze mną niby niewinnie chcą buziaka, spotkanie znajomego, który mniej więcej rok temu znaczył dla mnie znacznie więcej, a który teraz mojemu obecnemu facetowi wciska iż musi mnie pilnować, cholernie dobrze pilnować, bo jestem prze chuj zajebista, a żegnając się daje mi ogromnego buziaka, telefon od byłego z pytaniem czy zdaję sobie sprawę z tego, jak on w dalszym ciągu mnie kocha, usunięcie z listy kandydatów do bierzmowania - ku podsumowaniu ostatnich godzin. Krócej "ja pierdole".
|
|
 |
|
piździ, że przeginka. dopijta drinka i zawijka z tego winkla
|
|
 |
|
Jak nie wierzysz w marzenia to nic nie mów, a lecz się .
|
|
 |
|
Betonowe lasy mokną, wiatr wieje w okno. Siedzę w oknie i wdycham samotność
|
|
|
|