 |
|
` Nie potrafię ocenić co bardziej boli- Pocięte ręce czy złamane serce.` //Tusia
|
|
 |
|
Złapałam szczęście.. minęła chwila..
A znikło na zawsze..//Bu
|
|
 |
|
"Usłysz mój krzyk, gdy patrzę, milcząc
Usłysz mój krzyk, gdy płonę ciszą
Usłysz choć raz, gdy Ciebie wołam
lub zabij uczucie, nim mnie pokona" // bu.
|
|
 |
|
`Minęło sporo czasu odkąd widziałaś go ostatni raz. Myślisz, że się z niego wyleczyłaś, zapomniałaś, żyjesz własnym życiem. Aż nagle go widzisz. Serce zaczyna bić jak szalone i nie chce przestać. Uświadamiasz sobie, że nie zapomniałaś. Uświadamiasz sobie, że wciąż kochasz.` //Tusia
|
|
 |
|
`Dopiero kiedy zapragniesz wracać, zaczynasz rozumieć jak daleko odszedłeś.`
|
|
 |
|
`Nigdy nie mamy pewności, że osoba którą mamy przed oczami pojawi się przed nimi ponownie. Nie mamy pewności, że słowa które zostawiamy na później będą miały okazje wylać się z nas. Nie mamy pewności, że zapach który działa jak narkotyk jeszcze kiedyś dotrze do naszych zmysłów. Niewiadomą jest to co ześle na nas los. Pamiętaj o tym.`
|
|
 |
|
`szczerze nie znoszę tego uczucia, kiedy bardzo potrzebuję być przytulona, a dookoła nie ma ani jednej osoby, która mogłaby to zrobić. teraz, właśnie w tym momencie.`
|
|
 |
|
`Umarł. Niby chodzi, mówi, czuje, oddycha, ale dla mnie już nie żyje.
|
|
 |
|
cz.4
Po czym zostawiła te trzy lisy podpisane na stole w kuchni. Wyszła z domu, zabrała ze sobą sznurek, tabletki, zdjęcie ich razem i jego bluzę. Pobiegła nad rzeczkę, na której poznała się z jej przyjaciółką. Zawiesiła sznurek na drzewie i zrobiła pętlę. Spaliła zdjęcie ubrała jego bluzę i połknęła garść tabletek. Bardzo płakała. Zawiesiła pętlę na szyi i pociągnęła. Wisiała tam do następnego ranka. Rozżaleni rodzice pobiegli do jej najlepszej przyjaciółki i spytali czy wie gdzie jest ich córka i wręczyli list. Ona go przeczytała i zaprowadziła nad rzekę. Zadzwoniła do jej chłopaka. Wszyscy spotkali się nad rzeką - ta suka też tam była. Zobaczyli wiszącą ich bliską. Chłopak tego nie wytrzymał i uciekł. On też się na drugi dzień zabił. Taka to historia. ZAWSZE WSZYSTKO SIĘ ROZWALA, GDY KTOŚ TRZECI SIĘ WPIERDALA !
|
|
 |
|
cz.3
Nasza bohaterka była bardzo wrażliwa. Nie radziła sobie z wiadomością, że on ją podobno zdradził (tak naprawdę jej nie zdradził). Miała dość, życia poszła do domu napisała kilka listów. Pierwszy do swojego chłopaka, napisała w nim, że go bardzo kocha, ale nie potrafi inaczej. Drugi napisała do swojej przyjaciółki, napisała tam, że bd zawsze nad nią czuwać i podziękowała za wszystko i przeprosiła. Trzeci napisała do swoich rodziców. Napisała, że ich bardzo kocha, i że dziękuję im za wszystko. Napisała też, że mają pozdrowić tą sukę, która rozbiła jej związek.
|
|
 |
|
CZ.2
Pewnego dnia na ulicy spotkała jego. Powiedział jej, że zawsze ją kochał, i że po prostu wstydził jej się tego powiedzieć, bo wiedział, że i tak nie ma szans, ale gdy przyszła do niego jej przyjaciółka i wszystko mu powiedziała to zrozumiał, że musi jej w końcu wyznać miłość. Spotykali się codziennie, ona wyszła z nałogu, przestała się ciąć, ale blizny zostaną jej do końca życia. Byli najcudowniejszą parą, nikt nie mógł zepsuć ich związku, a wielu próbowało. Wierzyli, że będą ze sobą do końca świata i jeszcze dłużej. Ale pojawiła się pewna dziewczyna, której podobał się on. Robiła wszystko by zepsuć ten związek, udało jej się.
|
|
 |
|
POWIADANIE CZ.1
Była piękna, najpiękniejsza w szkole, kochali się w niej wszyscy, tylko nie on. Ona tak bardzo go kochała , mogła mieć każdego, ale nie jego. Tak bardzo przez to cierpiała. Zaczęła głodować - nic nie jadła. Zaczęła jarać i pić. Wszyscy się od niej odwrócili, rodzice wyrzucili ją z domu. Nie miała się gdzie podziać. Przygarnęła ją stara przyjaciółka, z którą była pokłócona. Miała już wszystkiego dość. Nikt już się do niej nie odzywał, wyśmiewali się z niej. Została jej tylko ta przyjaciółka. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że ona ma problemy, że się zaczęła uzależniać. Tak bardzo chciała umrzeć. Cięła się, tak bardzo mocno - nie potrafiła inaczej. Jej jedyna przyjaciółka nie wiedziała jak jej pomóc, poszły do psychologa, ale to nic nie dało.
|
|
|
|