 |
|
Nie daj im się, nie pozwól im zobaczyć, bądź grzeczną dziewczynką,
którą zawsze musiałaś być.
Ukryj, nie czuj, nie pozwól by wiedzieli.
|
|
 |
|
Biały śnieg wieję dziś wieczorem pośród gór, nie widać żadnych śladów stóp
,,Królestwo izolacji'' i wygląda na to, że jestem królową.
|
|
 |
|
Pozwól temu odejść,
nie potrafię tego dłużej zatrzymywać.
Zrzuć to z siebie a ja odwracam się plecami, i zatrzaskuję drzwi.
|
|
 |
|
Byłeś wcześniej zraniony, mogę dostrzec to w Twoich oczach jednak
próbujesz zbyć to uśmiechem ale
pewnych rzeczy nie da się zamaskować.
Nie chcę złamać Twojego serca
Kochanie, mogę tylko uśmierzyć ból.
|
|
 |
|
Kiedy Twoje usta są na moich ustach
a nasze serca biją niczym jedno - najpiękniejsze uczucie, Skarbie.
|
|
 |
|
Świat jest nasz, jeśli zechcesz
możemy go wziąć, jeśli po prostu chwycisz moją dłoń.
|
|
 |
|
Nie chcę złamać Twojego serca, chcę dać Twojemu sercu przerwę.
Wiem, że się bałeś, że to jest niewłaściwe, że mógłbyś popełnić błąd ale
jest tylko jedno życie do przeżycia
i nie ma czasu do zmarnowania.
|
|
 |
|
"Nie lubi spódniczek, a czasem w nich chodzi. Lubi gorzką herbatę, a ciągle ją słodzi. Chce mieć długie włosy a ciągle je ścina, Nienawidzi przekleństw a wiecznie przeklina.''
|
|
 |
|
stoję ja. naprzeciwko stoisz Ty. poruszasz niemo ustami, a ja nie słyszę ani słowa. sama się nie odzywam bo wiem, że to próżne. po co mam Ci o czymkolwiek mówić, przecież to tylko ja. moje oczy krzyczą, próbują wydalić wewnętrzny ból, czułeś kiedyś, że Twoje wnętrzności zwyczajnie umierają? bo przecież serce jest naistotniejszym organem, a ono już dawno się poddało. nie słyszymy się, ani nie słuchamy. stoję ja. stoisz Ty. między nami pierdolona szyba, pozwalająca nam na siebie patrzeć jak na małpki w zoo, ale nie możemy się dotknąć, ani się wysłuchać. postawiłeś tą szybę, a ja jestem bezradna, bo chociażbym jeszcze chciała i mogła wymaziać ją całą własną krwią w ramach manifestacji - suka jest już zwyczajnie - kuloodporna.
|
|
 |
|
wyhodowałam go sobie w serduszku, małego, przyjaznego, dającego ulgę. siedzi cichutko, ale kiedy jest potrzeba to się odzywa. nie wiesz o nim. nie powiem Ci o nim, bo nic co w moim sercu nie jest Ci znane. to małe coś ma na imię 'wyjebane'.
|
|
 |
|
przed oczami mam nas. nasze splecione ręce, pruderyjne spojrzenia. moją głowę skrupulatnie ułożoną na Twoich kolanach. ale nie ma słów. są tylko puste krzyki. nieme półsłowa. otwieramy usta na próżno, nie wydając z siebie dźwięków ani uczuć.treść naszych rozmów udało mi się zwyczajne wyeliminować ze wspomnień. teraźniejszość jest łatwiejsza bez obecności przeszłości.
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie, że brakowałoby mi go, nawet gdybym go nie poznała.
|
|
|
|