 |
|
Teraz nasze stosunki ograniczyły się do twojego "cześć" i mojego uśmiechu.
|
|
 |
'Najpierw Ci się podoba - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny- chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem on Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce- zauroczenie. Trwa to dość długo. Jest oglądanie się za nim na ulicy, śledzenie jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo on kocha inną.' [ http://lu.bie.to]
|
|
 |
|
Nie jesteś nawet wart abym pisała twoje imie z dużej litery .
|
|
 |
|
-Kochanie jesteś zazdrosna?
-Nie
-A dostane buziaka?
-Niech ona ci da! [dem.]
|
|
 |
|
-I co teraz będzie? - Wkurwiłam się, idę zapalić.
|
|
 |
|
Bo nie robie nic nadzwyczajnego. Po prostu
wstaje z łóżka, ubieram się, maluję rzęsy tuszem, na śniadanie jem płatki słuchając radia, a później jestem szczęśliwa, bez żadnego ale. ;***
|
|
 |
|
''Czuję, że mi już nie zależy. ale gdy tylko Cię widzę, zaczynam w to wątpić.''
|
|
 |
|
Czasem warto być po prostu niedostępną, chodź na chwilę, udać, że nie interesuje Cię jego istnienie..
|
|
 |
|
Nie twierdze, że jesteś mój, po prostu lubię mieć Cie przy sobie .. ; )
|
|
 |
|
i love your : smile, voice, laugh, eyes, hair... love you < 3
|
|
 |
|
- kim był dla ciebie ? - zapytał . zamyślona wpatrywała się w okno , powstrzymywała od płaczu mimo , że jej oczy szkliły się . - kim był .. ? był moją duszą . - odparła , wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez . ona , twarda dziewczyna , licząca zaledwie kilkanaście lat , dziewczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie , dziś nie umiała , płakała za nim jak małe dziecko za ukochanym pluszowym misiem
|
|
 |
|
są takie chwile kiedy już nawet czekolada nie pomaga ...
|
|
|
|