 |
|
to jakieś muzeum estetycznej śmierci, pawilon martwych pragnień
|
|
 |
|
zrozumiałem, że gdy się raz odejdzie, nie ma już prawdziwego powrotu
|
|
 |
|
to całkiem normalne, mieć się źle
|
|
 |
|
kochać się z tobą tak, jakbym miał cię ochronić i wyleczyć. wdmuchać ci do ust wieczność. wiesz, to jest to coś w seksie, z czego zdaje sobie sprawę może jedna setna procenta osób-to jest tak, że chcę cię mieć, chcę, żebyś miała mnie i chcę, żebyśmy byli wspólnie święci-jakby ktoś zlutował nas w jeden stop
|
|
 |
|
chciałbym spędzić z nim resztę mojego życia, nawet jeśli miałbym żyć jeszcze tylko kwadrans
|
|
 |
|
jest tyle do wykrzyczenia, a i tak wciąż milczymy
|
|
 |
|
królewna śnieżka w dwudziestym pierwszym wieku zamieniła jabłko na żubrówkę z sokiem jabłkowym. rzekomy sen, w jaki po owym jabłku zapadła, był tylko urwanym filmem, a książę? pijackie omamy.
|
|
 |
|
Niby rozmawiamy, ale o niczym. Omijamy swoje problemy, nie lubimy szczerze rozmawiać, nie umiemy wyrażać uczuć. Jesteśmy coraz bardziej sztuczni, coraz więcej masek zakładamy na swoją twarz. Niby rozmawiamy już od kilku lat, ale nie znamy siebie wcale.
|
|
 |
|
Dajcie mi tyle piwa, żebym mógł wyszczać swoje serce.
|
|
 |
|
Cóż, nie byłem kimś takim, kto wart byłby pamiętania.
|
|
|
|