 |
|
"z otchłani bólu, rozpaczy, niewiary, po szczyty nieba, zrozumienia, wolności i chwały!"
|
|
 |
|
Dzisiaj kobiety
chodzą uzbrojone po zęby
w puder
hodują strach
w doniczkach
podlewając go potem
nocnych koszmarów
a on kwitnie dojrzewa
i wydaje owoc
kwaśny i piękny
jak wczesne pomarańcze
sprzedawane przez
małego chłopca
na targu w Pampelunie
wieczorem kobiety
zdejmują hełm
omijają lustro
sącząc zieloną herbatę
patrzą przez okno
przytakując księżycowi
że chociaż wszystko dobrze
to przecież wszystko do dupy.
|
|
 |
|
wczoraj minął rok, odkąd powiedziałeś mi, ze mnie kochasz, zaś jutro mijają już dwa lata od naszej pierwszej randki. Dwa długie i nie ukrywam piękne lata. Łudziłam się, że jeszcze uda mi się to wszystko naprawić, udowodniłam Ci, ze naprawdę się zmieniłam, ale niestety jest już za późno. Za dużo się wydarzyło. Ty poznałeś już kogoś innego i jedyne co nam pozostało to być tylko znajomymi. Pozostał sentyment, ale przecież coś się kończy, żeby coś innego mogło się zacząć. Zostały mi już tylko piękne wspomnienia, m.in. te dotyczące naszej pierwszej i jakże niezwykłej randki, o której Ty być może już nawet nie pamiętasz. I choć te czasy juz nigdy nie powrócą, ja zawsze będę z uśmiechem na twarzy i łezką w oku wracać w myślach do tych wyjątkowych chwil.
|
|
 |
|
ak ciężko jest żyć, kiedy nie ma się do tego najmniejszego powodu, a wiesz, że każdy kolejny dzień może przynieść jeszcze więcej rozczarowań, przeszkód i bólu, masz ochotę krzyczeć, ale coś w środku Ci na to nie pozwala, czujesz się jak wyssana z uczuć, więc nie potrafisz wydać z siebie żadnego dzwięku. ale to minie, kiedyś w końcu będzie lepiej, kiedyś nawet uśmiech na Twojej twarzy będzie Cię charakteryzował, ale to jeszcze nie teraz, nie jutro, ale kiedyś tak będzie, uwierz w to, przecież jesteś taka silna. / samowystarczalna
|
|
 |
|
byłam przy Tobie tak bardzo szczęśliwa, aż tak, że gdy nie ma Ciebie trudno mi się nawet uśmiechnąć. / samowystarczalna
|
|
 |
|
jest obok, a Ty chyba właśnie odzyskałaś chęć życia, przytula Cię i czując Jego zapach, jesteś tak bardzo szczęśliwa, nie chcesz już nigdy puścić Jego ramion, nie chcesz tego, bo wiesz, że nie będzie Go następnego dnia, bo jesteś świadoma tego, że los jest przeciwko Wam, ale chcesz trzymać Go najdłużej jak tylko jest to możliwe, wiesz, że On czuje to samo co Ty, ale musi już iść, żegnasz Go czułym pocałunkiem i szczerym uśmiechem, patrzysz jak odchodzi i wszystko się zmienia z twarzy z znika uśmiech, a w oczach pojawiają się łzy, tak bardzo nienawidzisz za Nim tęsknić... /samowystarczalna
|
|
 |
|
"jestem zbyt świadomy czasem nieszczęścia"
|
|
 |
|
'naprawdę tak strasznie zależało mi na Tobie jak teraz się spotykaliśmy, bo chyba ja Cię ko...' przerwał, a ja oczekiwałam tych słów jak nigdy wcześniej niczego 'nie... ja po prostu wciąż Cię kocham' oznajmił 'też Cię kocham' odpowiedziałam jednym tchem. 'może to dlatego, że my ciągle o sobie przypominamy?' zapytałam 'nie, bo nawet jak ze sobą nie rozmawialiśmy to i tak wcześniej było tak samo jak teraz' oznajmił, a ja w końcu mogłam się uśmiechnąć mimo tego, że i tak nie mamy już do czego wracać. / samowystarczalna
|
|
 |
|
poczułam niewyobrażalną ulgę słysząc, że choć barwa Twego głosu pozostała nietknięta../takczynie
|
|
 |
|
ah, bo to nie jest tak, że ja Cię nie kocham, że nic nie czuję i że nie umieram z tęsknoty, to nie jest tak, że nie jestem o Ciebie zazdrosna i że nie boję się, że ktoś inny może poczuć te same usta i dłonie co ja, to nie jest tak, że serce nie kłuje, gdy Cię zobaczę, to że się uśmiecham i udaję przed Tobą, że jest wszystko w porządku nie znaczy, że nie chce Cię widzieć w moich drzwiach. / samowystarczalna
|
|
|
|