 |
|
Prawda jest taka , że nigdy nie zapomnimy o ukochanej osobie nawet jeśli bardzo nas zraniła . / pzsm
|
|
 |
|
Nie raniłam Cię specjalnie. Naprawdę były momenty, kiedy widziałam nas razem. Pocałunki nie były sztuczne, przynajmniej nie wszystkie. Po prostu to było tak, że zacząłeś kochać, a ja nigdy nie przestałam tęsknić za przeszłością. Przepraszam, nigdy nie chciałam, żeby ktoś cierpiał przeze mnie tak jak ja przez niego./esperer
|
|
 |
|
"Miałaś nie płakać, świat poukładać żeby miał sens... Łatwo mówi się - ja wiem..." ..
|
|
 |
|
Nie rozumiem niektórych ludzi. Mylenie imion dwóch osób w ogóle do siebie niepodobnych po ponad 3 latach to chyba lekka przesada. Widocznie... niektórzy nie próbują włożyć w pewne sprawy nawet minimalnego wysiłku. Spoko..
|
|
 |
|
Chcesz znów poczuć tą radość w płucach, wdychać powietrze pełne szczęście, powiedzieć całemu świata, że jesteś szczęśliwa, że to jest to o czym marzyłaś, że niczego więcej nie potrzebujesz, że wszystko co chcesz masz już przy sobie.
|
|
 |
|
Możesz robić co chcesz, nie musisz zabiegać o mnie, o uśmiech na mojej twarzy, o to co u mnie słychać, nie musisz przyjeżdżać i pisać sms'ów na dobranoc, ale nie zdziw się, jeśli któregoś dnia znów odejdę.
|
|
 |
|
Wystarczy, że kobieta założy stanik bez ramiaczek i od razu czuje się inaczej. Lepiej..
|
|
 |
|
Są dni, na które się cierpliwie czeka lub mniej. Na przykład dzień, w którym po długiej nieobecności w końcu kogoś się zobaczy. Albo dzień, w którym na żywo bedzie można obejrzeć mecz siatkówki. Ale są też dni, na które w ogóle się nie czeka. Dzień studniowki czy matury. Dni, w których nie można być sobą... Dni w których trzeba za bardzo się starać..
|
|
 |
|
Zawsze wracamy, prawda? Każda droga, na końcu się nam krzyżuję. Po prostu los nie pozwoli nam odpuścić./esperer
|
|
 |
|
Ty się nazywasz mężczyzną? Prawdziwy facet stanąłby przede mną i wbił ten nóż prosto w serce, patrząc mi przy tym w oczy. Obserwowałby jak powoli uchodzi ze mnie życie. Jak szok miesza się z żalem, jak pod powiekami zbierają się łzy, które potem zmieniają się w złość płynącą po policzkach. Przyjąłby na klatę moje próby ratowania się, zniósłby każdy cios i każde zadrapanie. Miałbyś odwagę żyć ze wspomnieniem moich ostatnich słów. Tak właśnie zrobiłby prawdziwy facet. Ty zachowałeś się co najwyżej jak jego imitacja. Ot, mały chłopiec, który chowa głowę pod kołdrę. Zabiłeś mnie na odległość, zachowałeś czyste ręce. Pierdolony tchórz, a nie mężczyzna. Nie umiałeś nawet wprost powiedzieć, że coś zgasło. Wybrałeś drogę na skróty, gdzie nie musisz patrzeć jak Twoje słowo mnie zniszczyło./esperer
|
|
|
|