 |
|
Była poranną kawą bez cukru. Śmiechem dziecka na huśtawce. Kolorowym motylem zaplątanym w firance. Była świętym obrazkiem schowanym w portfelu i kieliszkiem czerwonego wina do kolacji. Była spóźnionym pociągiem. Biletem powrotnym. Wczorajszą kłótnią. Była zachodem słońca i kroplą rosy o świcie. Była wszystkim. Nie była tylko sobą.
|
|
 |
|
to tylko kilka chwil. tylko kilka spojrzeń. kilka uśmiechów i dotyk, który powtórzył się tylko kilka razy. to tylko raz przecież siedziałam prawie w Ciebie wtulona. to tylko kilka momentów, w których tak się troszczyłeś i broniłeś. to tylko kilka miesięcy, które poświęciłeś wyłącznie dla mnie… tylko…
|
|
 |
|
przerażona, nieszczęśliwa ja.
|
|
 |
|
-Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać -mruknął Osiołek- i świat jest wtedy taaaki ładny! a potem ktoś przychodzi i pyta: Jak sie dziś czujesz?... i okazuje się, ze okropnie.
|
|
 |
|
- I co jesteś szczęśliwa? - zapytał z troską. - Tak. - odpowiedziała i rozpłakała się ze smutku. ;(
|
|
 |
|
- Nienawidzę Cię! - Krzyknęła. - On milczał, pochwycił ją w ramiona i mocno przytulił. Wiedział że Ona ma ciezkie chwile, Ona już po minucie żałowała tego co powiedziała.
|
|
 |
|
Dziękuję Ci za to... że masz do mnie cierpliwość... że masz siłę tłumaczyć mi rzeczy trudne do zrozumienia dla małej egoistki, że mimo wszystkich słów, które Cię raniły teraz jest jak jest... za to, że potrafiłeś wysłuchać moich żali, za to że byłeś i jesteś... I nie znikaj nigdy :*
|
|
 |
|
- idziesz.? - nie. - a dlaczego.? - bo on tam będzie. - i co.? - i nie chcę go widzieć. wiesz przecież, że mnie zranił. a ja nadal go kocham. - to pokaż mu, że cię nie zniszczył. że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. że potrafisz nadal cieszyć się z życia. pokaż mu, że się nie przejmujesz. zapytam więc jeszcze raz. idziesz.? - ... poczekaj, wezmę błyszczyk .
|
|
 |
|
- Kochałaś go? - Nie wiem. Ale.. - Jak to? ale co.. ? - Ale kochałam jego wzrok, gdy wpatrywał się w moje oczy. Kochałam, gdy próbował mnie rozśmieszyć w gorsze dni. Kochałam budzić się i czekać na pierwszą wiadomość od niego. Kochałam stać w oknie i oczekiwać, aż przyjedzie samochodem pod mój blok i do mnie przyjdzie. Kochałam stroić się godzinami przed lustrem tylko dla Niego. Kochałam jego błysk w oku i to coś, czym mnie do siebie przyciągał.
|
|
 |
|
na rzęsy nałożę grubą warstwę tuszu, na policzkach rozpruszę róż. , usta pomaluję na mocną czerwień. ubiorę czarną sukienką i czerwone szpilki. nie obchodzi mnie to , że będę wyglądać tak strasznie kurewsko, obchodzić mnie będzie tylko to by opanować łzy i świadomość serca , które już prawie się rozpadło z bólu.
|
|
 |
|
-czy Ty nie widzisz? -czego? -tego jak ona reaguje na Twój uśmiech...
|
|
 |
|
tak bardzo chciałam usłyszeć to jeszcze raz i idąc sama całkiem sama, zakątkami miasta usłyszałam twój głos wspominający te słowa i dochodząc tam, gdzie ludzie chodzą, tam, gdzie samochody jeżdżą... rozglądam się szukając ciebie i zrozumiałam, że to tylko marzenia... ale usłyszałam to jeszcze raz, ostatni raz i zobaczyłam ciebie... i w tej chwili znalazłam się na górze... tam, gdzie nie kończy się życie, tam, gdzie wszyscy kiedyś się spotkamy, bo gdy biegłam cię uściskać, potknęłam się i upadłam na ulicę... usłyszałam tylko ostatnie słowa wychodzące z twoich ust - "kocham cię" zdołałam spojrzeć na ciebie ostatni raz! Ale odeszłam z uśmiechem na ustach, czego nie zobaczyłam u ciebie, to jest dla mnie największy ból... Teraz patrzę na ciebie z góry próbując otrzeć twe łzy, lecz nie mogę. Wiedz, że przychodzę do ciebie każdej nocy chowając się, gdy tylko otworzysz oczy .. Chociaż wiem, że kiedyś cię zobaczę i uściskam cię tak mocno, jaki miałam zamiar tamtego ostatniego dnia!
|
|
|
|