 |
|
Tęskniła. Tęskniła za niem nieustannie. Oprócz
pragnienie odczuwała tylko jedno: tęsknotę. Ani ciepła,
ani zimna, ani głodu. Tylko tęsknotę i pragnienie.
Potrzebowała tylko wody i samotności. Tylko w samotności
mogła zatopić się w tej tęsknocie tak, jak chciała.
Nawet sen nie dawał wytchnienia. Nie tęskniła, bo
śpiąc się nie tęskni. Mogła tylko śnić. Śniła o
tęsknocie za nim. Zasypiała ze łzami w oczach i ze łzami
się budziła.
|
|
 |
|
miłość to ból - powiedział zając jeża ściskając ..
|
|
 |
|
i na wypadek gdybyś pomyślał , że mogłabym , nie zmienię Cię nigdy na świecie
|
|
 |
|
czasami myślę, co by było, gdybym nie spotkała Cię. i dziś ani nigdy nie nawet bym o Tobie nie myślała, no bo skąd bym mogła wiedzieć, że istniejesz? jedynie mógłbyś być wytworem mojej wyobraźni, jak ta cała historyjka o księciu z bajki na białym koniu. nie istniałbyś tak jak on, nie byłoby Ciebie, ani wspomnień po Tobie w moim życiu. no i przede wszystkim byłabym szczęśliwa, a to chyba najważniejsze. ale czasu nie cofnę, ani nie zmienię biegu wydarzeń, więc muszę pogodzić się z losem, tak jak musiałam pogodzić się z tym, że nie będziesz mój. każdej mógłbyś być, tylko nie mój, a wiesz dlaczego? Dlatego, że mnie już zdobyłeś i szukasz nowych wyzwań. no cóż, księżniczka nadal czeka, a książe tak naprawdę nie istnieje.
|
|
 |
|
czekam na ten moment kiedy znów będę mogła poszukać Cię wzrokiem , wypatrzeć w tłumie tych zaganianych ludzi i uśmiechnąć się na twój widok .
|
|
 |
|
Miała piękne oczy, W które uwielbiał patrzeć, Błękit głęboki niczym ocean.. Skórę gładszą niż jedwab, Delikatną bardziej niż pajęcza sieć falująca w powiewach wiatru, Jej dotyk przyprawiał go o dreszcze, Działał jak narkotyk, Wprawiał w euforię.. Usta koloru dojrzałych malin, Słodkie jak najprzedniejszy miód, Usta.. Na których gdy tylko zagościł uśmiech, Były mu słońcem o poranku.. Głos.. Gdy go słyszał, Myślał ze słyszy anioła, Głos, który koił wszystkie smutki, Pozwalał zapomnieć o reszcie świata.. Skupić się tylko na tej chwili.. Włosy.. W których zawsze miała wiatr.. Kochał ich dotyk, Zapach.. Zapach nie pozwalający myśleć o niczym innym, Niż.. O niej.. Była wszystkim co miał, Wszystkim czego mógł pragnąć, Zawsze przy nim.. Zawsze za nim.. Zawsze z nim..
|
|
 |
|
` gdy odczuwam brak Jego obecności, widzę jaki jest dla mnie ważny.
|
|
 |
|
to na pozór niewielkie serce bije właśnie dla Ciebie.
|
|
 |
|
Zawijam się w dywan nasączony benzyną i zapalam papierosa, kładąc płonącą zapałkę na brzuchu.
|
|
 |
|
często kicham, jak zdmuchuję kurz ze swojej twarzy. a potem w lustrze przyglądam się, jak szara mgiełka wolno opada i zerkam na siebie ze zdziwieniem.
to ja?
|
|
 |
|
boję się, ze odrzucając Ciebie, ponownie pozbawię się szansy na szczęście.
|
|
 |
|
Nie rozumiem czemu tak na niego reaguje, on nie jest wcale taki ładny i nie wyróżnia się specjalnie z tłumu. A ja jak ta wariatka krążę wzrokiem po jego ciele, wzdycham, trzęsę się, śmieje i rumienie.
|
|
|
|