 |
|
nie odzywałam się przez tydzień wiem, że tego nie lubisz. ja po prostu czasem tego potrzebuję jestem cholernie inna niż te wszystkie dziewczyny, które znasz. nie dzwonię co pięć minut, pytając czy aby na pewno nie sączysz teraz piwa. nie kontroluję bo wiem jak kontrola wkurwia. czasem Cię tym doprowadzam do szału,wiem. nie ma mnie przez kilka dni znikam. lubię znikać. zamykać się gdzieś, zupełnie odcięta od świata. nie odbieram wtedy telefonu bo nie mam ochoty na słowa, zdania, czy też dłuższe wypowiedzi. zrozum to ja po prostu czasem muszę odpocząć taki ze mnie dziwny charakter.
|
|
 |
|
Moje spojrzenie powie Ci więcej o tęsknocie, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Mogę opowiedzieć Ci o porannej kawie, pitej w samotności tuż obok łóżka trzymając w dłoniach filiżankę parzącą w dłonie. Moje oczy widziały dużo, zdecydowanie za dużo, a płakały często. Widziały jak z każdym dniem oddalasz się ode mnie coraz dalej. Bez Ciebie wszędzie jest tak pusto i niespokojnie. Niebo, w które kiedyś zerkaliśmy razem szepcząc o swoich uczuciach, przypomina mi ocean żalu. Nie zdążyliśmy się pożegnać, wyjaśnić, dotknąć po raz ostatni. Może powinnaś to zrobić trochę inaczej, nikogo nie zostawia się w taki sposób, nie przerywa się wieczności. Mimo to pogodziłem się z tym, że nasze pożegnanie miało czas i miejsce, chociaż wiedziałaś o tym tylko Ty. Przez ręce łzy mi przemykają, już nie nadążam ich zbierać. Coś we mnie chyba właśnie umarło. Boli mnie głowa, ciągle marznę i uciekam nie wiadomo gdzie. Pusta butelka po zimnej whiskey stoi na parapecie. W myślach wciąż błądzę po Twoim uśmiechu.
|
|
 |
|
Siadam na stole, beztrosko bawię się w mieszkaniu na dwunastym piętrze. Z uśmiechem na twarzy odkręcam butelkę whisky, odpalam szluga i bezczelnie spoglądam w Twoje okno, widząc, że masz kolejną.
|
|
 |
|
Pamiętasz, jak przyciągałeś mnie do siebie i całowałeś, czy stałam Ci się już całkowicie obojętna?
|
|
 |
|
najbardziej zawiedli Ci, co byli najbliżej.
|
|
 |
|
Tak to już jest, gdy na kimś ci zależy. Zaangażujesz się, zakochasz, przeżyjesz najwspanialsze dni w swoim życiu a później zostaniesz sama. Bez żadnego konkretnego wyjaśnienia.
|
|
 |
|
Źle jest. Później jest chwilowo dobrze. Ale potem i tak wszystko się pierdoli.
|
|
 |
|
A tak właściwie to kim ja dla ciebie jestem?
|
|
 |
|
wiem, że jest we mnie za dużo złości. tej do rodziny, przyjaciół, Ciebie i siebie. wiem, że jestem zbyt zła, by móc Cię kochać i wierzyć w nas trochę bardziej niż w siebie. wiem, że życie ze mną nie przypominałoby w żadnym stopniu tego z romantycznych filmów, czy ukochanych bajek. wiem, że ciężko mi ufać, bo jestem czymś, co może być nieobliczalne. wiem, o wszystkich wadach. wiem, że trudno będzie mnie kochać. ale spróbuj się we mnie zaangażować. proszę, no spróbuj.
|
|
 |
|
Nie wracajmy do przeszłości.Nie odbudowujmy tych ruin,które zostały.Tylko zacznijmy od nowa.Zapomnijmy o tym co kiedyś.Tak jakbyśmy teraz się poznali.
|
|
 |
|
A jutro? Jutro wstanę,pójdę do szkoły,potem spotkam z kumpelami,wrócę,obejrzę jakiś głupi film,pójdę spać i zapomnę.Tak po prostu zapomnę,że Cię kocham i nie umiem przestać.
|
|
 |
|
Jednak ciągle pamiętam wszystko co jest z Tobą związane. Nadal w nozdrzach mam Twój zapach, który ciągle pachnie tak samo jak za pierwszym razem. Niedobrze mi od tego, moje serce źle to znosi. Każde Twoje słowo odbija się czkawką, wszystko doskonale pamiętam. Każde muśnięcie dłoni, każde dotknięcie mojego policzka, każdy uśmiech w moją stronę - wszystko. I tak naprawdę chciałabym, żeby to się skończyło, nie chce już o Tobie pamiętać bo wszystko cholernie boli. Już coraz mniej, ale jednak nadal czuje tą pustkę w sercu.
|
|
|
|