 |
Podniosłam wzrok, spojrzałam mu prosto w oczy. O mało mnie wtedy nie pocałował. W miękkim żółtym świetle lampy w moich oczach zdawał się płynąć ukryty żar. Mimo to nie potrafił zgadnąć czy naprawdę tego od niego oczekuje, i w ostatniej sekundzie się cofnął. / pepcius
|
|
 |
I w jeden dzień, w godzinę, w sekundę zawaliło się wszystko co budowaliśmy przez tak długo. I to jest chyba najgorsze. / iloveeu.
|
|
 |
Udajmy że nic się nie stało, po między nami nic nie było, nigdy się nie znaliśmy. / iloveeu.
|
|
 |
- ' Ej łap je! Szybko! ' - ' Kogo? 'zapytał - ' szczęście' i zaczęła uciekać , lecz on stał w miejscu i patrzał się , patrzał się jak na wariatkę ' żegnaj kochanie' krzyknęłam gdy była już w oddali ... / tymbarkoholiczkaa
|
|
 |
Dziewczynka na huśtawce nastrojów
|
|
 |
Bo ona ma szesć różnych uśmiechów:pierwszy,gdy cos ją naprawde rozśmieszy. drugi,gdy śmieje się z grzeczości. trzeci gdy snuje plany. czwarty,gdy śmieje się sama z siebie. Piąty,gdy czuje się niezręcznie i szósty ,gdy Cię widzi. / jynxthehex
|
|
 |
Podszedłeś do mnie z pytaniem jak masz to wszystko naprawić? Ja mam wiedzieć jak masz naprawić ? A cofniesz czas ? Zrobisz tak by nie poleciały te wszystkie łzy przez Ciebie, by nie były widoczne siniaki tuż po uderzeniach, by nie bolały ręce gdy za nie szarpałeś, bo miałeś zły dzień , by nie bolały wspomnienia , by serce nie pękło ? / jynxthehex
|
|
 |
Opowiadał o tym jak bardzo mu na niej zależy. O tym, że wybrała innego zostawiając go na lodzie. O tym jak bardzo ją kocha i jej potrzebuje. Nie wiedząc, że z każdym z tych słów zadawał mi cholernie wielki ból. Słuchałam go uważnie nie zdradzając żadnych emocji, lecz w środku pragnęłam wbić sobie nóż w serce, by już tak nie cierpieć. za bardzo kochałam. / jynxthehex
|
|
 |
Szła chodnikiem cała w skowronkach, w tej żółtej sukience. Słońce świeciło jej na twarz. Miała ochotę wykrzyczeć światu że jest najszczęśliwsza na świecie, bo właśnie idzie na spotkanie z Tobą. / jynxthehex
|
|
 |
Każdy błysk w jego błękitnych oczach wywoływał u niej gęsią skórkę. Jego spojrzenie hipnotyzowało, a ton jego głosu był niczym ulubiona piosenka, którą chciała nagrać na płytę i odtwarzać bez końca. / jynxthehex
|
|
 |
Pokochał mnie za oczy, nie za efekt uzyskany za pomocą cieni i podkręcającej maskary. Pokochał mnie za włosy, te poranne niesforne kosmyki, nie rezultat długiej walki z suszarką, prostownicą i lakierem do włosów. Pokochał mnie w tym wygodnym, rozciągniętym dresie, w którym w niedzielę wcinam czekoladowe lody przed telewizorem. Pokochał mnie za wredne docinki, a nie za wszystkie teksty przygotowane w celu jak najlepszego zaprezentowania się. Pokochał mnie taką jaka jestem, dlatego wiem, że już na zawsze. / jynxthehex
|
|
 |
To będzie ktoś, kto poda mi kredki kiedy będę miała ołówek. Zrobi naleśniki z uśmieszkiem z dżemu. Nie będzie pytał, bo będzie wiedział. Sprawi, że wiatr będzie miał zapach bryzy. Przejdzie ze mną na czerwonym świetle. Pojawi się nagle. Założy dwie inne skarpetki i tego nie zauważy. Powie mi w ostatniej chwili: 'Uważaj! Kałuża'. Nadąży za mną do autobusu. Odpowie równo ze mną na zadane pytanie. A co najważniejsze będzie mnie kochał. / jynxthehex
|
|
|
|