 |
|
może jeszcze nie dziś, ale kiedyś w końcu zatęsknisz.
|
|
 |
|
rzeszow! milego wszystkim! siemta siemta.
|
|
 |
|
bo po prostu, po Twoim odejściu, czułam się nic nie warta.
|
|
 |
|
Żyję dla takich chwil, kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo, proszę, bądź wieczna!
|
|
 |
|
poukładaj sobie w głowie szczątki zepsutego siebie, może da się to jeszcze jakoś naprawić.
|
|
 |
|
nieodporne są me łzy na masę twych nadętych słów.
|
|
 |
|
moi przyjaciele rozbierają mnie, zostawiając moje kawałki gdzieś w brudnych kątach.
|
|
 |
|
nigdy nie czułeś tego, co ja czułam i nigdy nie będziesz tak nagi jak naga jestem ja.
|
|
 |
|
mówię do ludzi, a jakby do ściany.
|
|
 |
|
mógłby mnie w końcu ktoś pojąć .
|
|
 |
|
pragnę tylko zrozumienia, przecież nie mówię niewyraźnie.
|
|
 |
|
Następnym razem nie zaczynaj czegoś do czego nie dorosłeś.
|
|
|
|