"Żyję z dnia na dzień, w lustrze widzę wstyd, niszczę swoje sny, w którą stronę iść ? Nie wiesz o mnie nic, nie bierz mnie za wzór, nie chcesz ze mną być, nie jestem ze snu."
Co ze mną było nie tak? Dlaczego zaczęłam szukać szczęścia w niemal obcych ramionach? Chciałam sobie coś udowodnić? A może po prostu, najzwyczajniej w świecie szukałam w tamtym uścisku i pocałunkach namiastki Jego. W innych szukałam szczęścia, które dawał mi właśnie On. / l-k