 |
|
"Jesteśmy w powietrzu. Czuję się, jakbyśmy całą przeszłość zostawili tam na dole. Wszystkie niepowodzenia i porażki. Plan działa. Zaczynamy nowy rozdział. Nigdy nie widziałem tak błękitnego nieba."
|
|
 |
|
Ale żeby tak na kogoś patrzeć, po prostu siedzieć, patrzeć i rozmawiać i nagle zorientować się, że to już rano? Kto teraz jeszcze miał czas i chęć, żeby przegadać całą noc?
|
|
 |
|
Przecież to była przeszłość. Nic więcej. Stare fotografie. Tamte ulice. Tamten czas. Tamte miejsca. Tamto ciepło. Śmiech i płacz. Radość powitania i smutek rozstania. Pijane noce i beznadziejnie trzeźwe dni. Drapanie za uszkiem i delikatne pieszczoty. Regularność. Uczuciowa stabilizacja. Przeszłość.
|
|
 |
|
Nie mogła złapać tchu. Jeszcze sekunda, jeszcze chwila. Powietrze sączyło się przez zęby. Tak, to ten moment. Poznaje go. Wbiła paznokcie w moją skórę. Najmocniej, jak potrafiła. Przecież znam jej możliwości. Zostawiła mocną bliznę. I odeszła.
|
|
 |
|
I jest mnie pół, jak kiedyś.
|
|
 |
|
Nie mam odwagi, mam tylko strach w oczach.
|
|
 |
|
"Znów myślę o Niej i nie wiem co zrobię,
tak bardzo zaczynam czuć wewnętrzny ból"
|
|
 |
|
Skurwiel nie wierzy, że serce można zatrzymać żalem.
|
|
 |
|
Oddychaj mną, póki nie znikam.
|
|
 |
|
I jest mnie pół. Nie ma tej strony odpowiedzialnej za szczęście.
|
|
 |
|
"Nie sądzę, abyś chciał mnie przekonać,
żebym jeszcze raz przez to przeszedł"
|
|
|
|