 |
|
żyję chodź czasem piję z zatrutego źródła. a nóż w plecy wbiła by mi nie jedna kurwa.
|
|
 |
|
uśmiechnij się póki możesz, jutro będzie gorzej, już mówiłem, że trafisz na listę zagrożonych stworzeń. l WSRH.
|
|
 |
|
to początek końca gdy powoli sekundy odliczam . każdy wers, który wypluwam jest jak uderzenie bicz. l Słoń . : *
|
|
 |
|
to nic, to tylko trochę uczuć.
|
|
 |
|
brakuje mi kogoś kto by po prostu był.
|
|
 |
|
brakuje słów, by mówić, jak smutno jest, gdy kogoś nie ma
|
|
 |
|
są takie grzechy, które popełnia się z uśmiechem na twarzy
|
|
 |
|
życie to pornos. wszystko się pieprzy.
|
|
 |
|
z frajera ideału nie zrobisz
|
|
 |
|
lepiej grzeszyć po cichu, niż być cnotliwym na pokaz
|
|
 |
|
'na pewno znasz te momenty, gdy siadasz w kącie ze słuchawkami
na uszach, a każda piosenka nagle opowiada historię Twojego życia'
|
|
 |
|
'był i zniknął. Tak, jak kawa wystygła, papieros zgasł,
życie skończyło się, woda wyparowała. wszystko się kończy,
mała, więc pozbieraj się i wstań.'
|
|
|
|