 |
|
Twoim celem nie jest sprawienie bym cierpiała tudzież Cie znienawidzila. Twoim celem jest sprawić mnie niezdolna do uczuć do tego stopnia, żebym juz do końca nie mogla pokochac nikogo. pokazujesz mi, ze nie warto i codziennie wypruwasz moje duchowe wnetrznosci, wypychajac mnie pustą nadzieja, jak sztucznego zwierzaka watą
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś mógł mi napluc w serce. moze wtedy zrozumialoby wreszcie jak czuje sie za każdym razem, kiedy muszę wycierać twarz i byłoby ze mna solidarne.
|
|
 |
|
Gdzie są zasady, których od lat nas uczono
Dlaczego małą wartość ma już dane słowo
Braterstwo krwi, miłość nawet na najgorsze
Dlaczego wszystko muszą dzielić pieniądze.
|
|
 |
|
Uciec gdzieś daleko, zniknąć z pola widzenia
Spakować bagaż, spełnić swoje marzenia
Uciec od syfu miejskiego bagna
Zapomnieć choć na chwilę co to rzeczywistość czarna
|
|
 |
|
Jesteś dla mnie jak córka, mama, siostra, babcia, ciocia, nauczyciel, pedagog, psycholog, psychiatra, psychoterapeuta, chłopak i przyjaciel w jednym.
|
|
 |
|
zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? [...] kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. będzie tęsknił, jak wyjadę. i kochał, bez względu na wszystko. | J. Picoult
|
|
 |
|
odetchnij i wróć,ale tylko wtedy,gdy będę coś dla Ciebie warta.
|
|
 |
|
Jeśli nie walczysz o to, czego pragniesz, nie masz prawa płakać, że tego nie masz.
|
|
 |
|
już się nie boję, nic mnie nie czeka,
smutny finał człowieka, który zapada w letarg,
proszę, pozwól mi żyć, ja chcę żyć, chcę doczekać
|
|
 |
|
"Naciesz się ostatnim czasem niepełnoletności, bo on już nigdy nie wróci."
|
|
 |
|
Jeszcze mam nadzieję Boże, że czuwasz nade mną,
czuwaj nad moją rodziną, żeby jakoś przeżyć piekło.
Różne są momenty w życiu, które jest brutalne,
to, co się wydaje śmieszne szybko staje się realne.
|
|
 |
|
Zobacz chłopaczyno jak ludzie się zmieniają,
dajesz palec, biorą rękę, o Tobie zapominają.
Mam nadzieję, że kiedyś dopadnie ich sumienie,
bo samotność boli, w końcu poczują te brzemię.
|
|
|
|