 |
|
Uległam, w idiotycznie - identyczny sposób jak ostatnim razem,
nie wiem, jak można nie ugiąć się, gdy patrzą na mnie takie oczy.
|
|
 |
|
Nasze serca są jak niegasnący kominek uczuć, przepełniony
iskierkami miłości, szczęścia, wiary w lepsze jutro.
|
|
 |
|
Dlaczego wciąż nie przeczuwamy, że będą
słowa, których nie zdążymy sobie powiedzieć?
|
|
 |
|
siedzę z lampką wina w fotelu, owinięta kocem, który kiedyś przywiozłeś.
staram się skupić na książce i nie mogę. tak cholernie mi ciężko, gdy pełna jestem myśli o Tobie.
|
|
 |
|
A potem raj się rozpadł,
i wróciliśmy na ziemię. /D.
|
|
 |
|
Więc kochaj idąc w głąb i docierając do woli, by nie czuć ucieczki serca i myśli męczącej kontroli.
|
|
 |
|
Te niebieskie oczy, tak bardzo niebieskie, lodowato błękitne, patrzyły na mnie,
jakbym to ja mogła je rozgrzać. Wiesz, te Twoje oczy są piękne, a ich spojrzenie ma dużą siłę.
|
|
 |
|
Kropla w oceanie, zmiana w pogodzie... Modliłam się, że może, może
i my skończymy razem. Ale to tak, jakby pragnąć deszczu, stojąc na pustyni.
|
|
 |
|
Przez lata poznajesz tysiące osób, aż pewnego dnia
spotykasz kogoś, kto zmienia twoje życie. Na zawsze.
|
|
 |
|
KONIEC ZBLIŻA SIĘ GWAŁTOWNIE. NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ, ŻE KTOŚ,
IDĄC W DÓŁ, POSUWA SIĘ CORAZ SZYBCIEJ. SĄDZIŁAM, ŻE CAŁĄ DROGĘ
MOŻNA PRZEJŚĆ RÓWNYM KROKIEM...
|
|
 |
|
Kurwa, kurwa, kurwa!
Anomalie. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Tęsknie, nie mogę się doczekać!
Nie ma Cię. Jesteś. Nie ma. Jesteś.
Witaj. Żegnaj. Dzień dobry. Dobranoc.
Dzień dobry. Dobranoc.
Jeden telefon, sms, słowo lub dwa.
Upadam. Wstaje. Upadam. Wstaje.
I znowu odliczam dni do kolejnego spotkania.
|
|
 |
|
Bardzo wtedy tęskniłam, ale najgorsze było udawanie, że nie tęsknię.
|
|
|
|