 |
|
czasami doprowadzasz mnie do szału, bo chciałabym z Tobą poważnie i spokojnie porozmawiać, ale jesteś zbyt chaotyczny. Twoje ruchy i słowa są irytujące. nie dajesz mi dość do słowa lub wypowiedzieć tego, co chcę. okazujesz brak zainteresowania lub naśmiewasz się. robisz gesty, o których wiesz, że nie lubię. zaczynamy się wtedy zachowywać jak dzieci. w słowach i zachowaniu. i robi się chaos. chciałabym z Tobą usiąść, naprzeciw siebie, by widzieć Twoje oczy. i rozmawiać. spokojnie, ze zrozumieniem, wysłuchując każde Twoje słowo. możemy trzymać się za ręce. rozmawiać o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. o tym, co do siebie czujemy. niech słowa budzą w nas napięcie i pożądanie. aż w koncu wybuchniemy i jakaś nieopisana siła bedzie nam nakazywać zbliżyć nasze ciała i usta do siebie.
|
|
 |
|
Nie uwierzę, że nigdy nic do mnie nie czułeś. Po prostu nie uwierzę.
|
|
 |
|
Od lat nie widziałam Go inaczej ubranego niż w dres z adasia i czarne naje. Włosy ścięte ma zawsze na bardzo krótko. Nałogowo pali fajki. Nie wyobraża sobie weekendu bez ostrego melanżu. Należy do tych którzy wożą się po osiedlu czarnym bmw z przyciemnianymi szybami i rozpierdalają co popadnie. Nigdy nie pisze smsów - zawsze dzwoni. Na Jego widok dziewczyny sikają w majtki - wkońcu urodę to mu Bóg podarował niemiłosierną. Każda chciałaby Go mieć chociaż przez kilka minut. A ja ? Ja podchodzę do Niego, całując w policzek i mówiąc 'siema gnojku' - mimo tego , że jest starszy ode mnie pięć lat. On obdarowuje mnie cudownym uśmiechem , który chciałaby zobaczyć niejedna panna , przytula do siebie i mocno ściskając mówi: ' uduszę Cię kiedyś za tego gnojka,wiesz?'
|
|
 |
|
Kiedyś zniszczę Cie tak samo od środka jak Ty zniszczyłeś mnie teraz. Obiecuję Ci to.
|
|
 |
|
I po cholere zrobiłeś mi znów nadzieję.?! Chciałeś mi pokazać jaka jestem naiwna.?! To gratuluję,pokazałeś.
|
|
 |
|
Jeżeli dziewczyna wybacza ci po tym jak ja zraniłes i nadal pozakuje jak bardzo jej zalezy - to uwierz, koles to ta jedyna...
|
|
 |
|
Ubrała ulubione szpilki, krótkie spodenki i bokserkę. Ciemne włosy opadały na jej opalone ramiona. Weszła na salę. Poczuła męskie spojrzenia, które lustrowały ją z góry do dołu. 'I dobrze, niech patrzą.' Myślała, idąc do przyjaciółek. Wypiły kilka kieliszków. Parkiet płonął żywym ogniem, gdy zaczęła tańczyć. Pewien chłopak nie odstępował jej na krok, wiedziała, że ten najważniejszy patrzy i cieszyła się jego towarzystwem. Jednak, gdy odwróciła się, żeby porozmawiać zobaczyła przed sobą swoje bóstwo. 'Co to za frajer?' Warknął. 'Co to za pytanie?' Zapytała sucho. Minęła go, ale złapał ją za ramię i przyciągnął blisko. Zaśmiała mu się w szyję. 'Zazdrosny?' Mruknęła kusząco. 'Jak cholera.' Powiedział w jej włosy. 'Masz pecha, kocie.' Szepnęła i przygryzła wargę. Po chwili mógł jedynie podziwiać jej ciało wtulone w innego faceta. 'Ty skurwysynie, spowodowałeś, że dotykając tego, który ze mną tańczy, mam ochotę rozpłakać się, jak małe dziecko.' Pomyślała setny już raz.
|
|
 |
|
"Fałszywe mordy, które były ze mną...
Dziś ich uprzejmość jest dla mnie obelgą"
|
|
 |
|
Kiedyś nie umiałam przestać o Tobie mówić, dziś słysząc Twoje imię, zatykam uszy i wmawiam sobie, że nic nie słyszę...
|
|
 |
|
Podobno nic nie dzieje się przypadkiem. Podobno Bóg stawiając na naszej drodze życia jakąś osobę ma w tym konkretny i określony cel. Zastanawiam się dlaczego zderzył nasze dwa światy... I nie znajduję wytłumaczenia. Chciał żebym nikomu już nigdy nie zaufała?
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
Czuję Cię wszędzie, aż tak bardzo, że nie wyobrażam sobie że mogłoby Nas kiedyś nie być.
|
|
|
|