 |
|
weź moje ręce i przyłóż je gdzie tylko chcesz
|
|
 |
|
nie poddawaj się, masz wiele do zrobienia
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie// gleee
|
|
 |
|
Jesteś wulgarny , obojętny , masz wyjebane na wszystko i wszystkich. Liczysz sie tylko Ty i ''ziomki'' Ale mimo to nigdy Cie nie skresliłam jak inni. Mimo wszystko tęsknie za Tobą i z każdym dniem co raz bardziej. Mimo wszystko
|
|
 |
|
Życie kopie nas po dupie po to,byśmy mieli ją coraz bardziej twardszą na przyszłość.
|
|
 |
|
fragment listu: (...) bawimy się jak damy. a jak nie damy, to też się bawimy. ; D
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie
|
|
 |
|
A gdy już wrócisz, to usiądę Ci na kolanach, oprę moje dłonie na Twoich ramionach i będę całować Twoją twarz. Kawałek po kawałku. Obiecaj mi, że mnie nie rozbierzesz, zanim skończę...
|
|
 |
|
codziennie zastanawiam się jak byłoby z nami. codziennie spędzone chwile razem, trzymanie się za rękę, czułe słowa, spojrzenia w oczy, delikatne pocałunki. tak bardzo tego pragnęłam i byłam pewna, że to nastąpi. ale w jednej chwili wszystko runęło. jedyne myśli w mojej głowie: 'dlaczego? czemu? czemu on to zrobił?' z dnia na dzień zaczęło we mnie wszystko umierać.
|
|
 |
|
pamiętam ten dzień, kiedy było mi zimno, a ty dałeś mi swoją bluzę. teraz, gdy Cię w niej widzę, mam ochotę podejść do Ciebie, złapać za rękaw i powiedzieć 'pamiętasz?'
|
|
 |
|
Tak to prawda. Lubię chodzić w za dużej bluzie mojego kumpla. Prawda to też, że lubię męskie perfumy i mogłabym się nimi psiukać cały dzień. Tak, masz rację, wolę grać z chłopakami w piłkę niż spędzać czas na zakupach. Nie mylisz się, lubię odwalać w szkolę i nie pasuję mi, że plujesz się do mojej kumpeli. I może tym wszystkim różnię się od niej? Bo przecież każdy by wolał panienkę z fajnym tyłkiem, niż dziewczynę, która potrafi kochać i jest wrażliwa, chodź zgrywa twardzielkę
|
|
 |
|
I gdy patrzę na tego skurwysyna, wiem, że nie mogę przestać go kochać
|
|
|
|