 |
|
sto tysięcy dni nieskończonego szczęścia, ja i on - cały mój wszechświat.
|
|
 |
jesteś pasją mego życia, sekretem którego nie umiem ukrywać.
|
|
 |
ciągle jest mi brak, ciągle za mało twojej obecności, często za mało wypowiedzianych czy też otrzymanych słów, za mało, za ciężko, za krucho, za krótko.
|
|
 |
Stał tuż obok, a ja bałam się oddychać, żeby tylko tego nie zepsuć. Stał blisko, na wyciągnięcie dłoni. Stał i uśmiechał się i słyszałam jego śmiech i widziałam radość w jego oczach. Poczułam niewypowiedzianą chęć chwycenia go za rękę. Nie zrobiłam tego. Trzymałam dystans. Żeby tylko tego nie zepsuć.
|
|
 |
Tyle słów, tyle gestów, tyle spojrzeń, tyle uśmiechów. Tyle dotyków, tyle chwil, tyle nas. Przepadło.
|
|
 |
Najtrudniej jest, kiedy nie ma Ciebie, czyli jakoś tak... zawsze.
|
|
 |
Zawinąć się w koc i przestać oddychać.
|
|
 |
Nie ma mnie tu, nie naprawdę. Tu tylko siedzi moje ciało. Myśli, serce i dusza są gdzieś zupełnie indziej.
|
|
 |
Zabij mnie, nie wytrzymam z tym nadmiarem myśli.
|
|
 |
Chciałabym tak po prostu usiąść i gapić się na Ciebie bez żadnego pohamowania, bez żadnego limitu. / Melancholy
|
|
|
|