 |
|
Nie denerwuj się, bo złość piękności szkodzi, a sama dobrze wiesz, że już za bardzo nie masz czym szastać..
|
|
 |
|
kotku, byliśmy szczęścia blisko, ale zazdrość i głupota spierdoliły wszystko
|
|
 |
|
Przepraszam, że nie jestem perfekcyjna. Nie pięknej sylwetki, długich blond włosów, że zamiast być kulturalna, to lubię przeklinać. Że zamiast iść z koleżankami na spokojny spacerek wole z nimi wypić piwo i zapalić papierosa. Przepraszam, za to że nie jestem idealna.
|
|
 |
|
dziś minie rok. Okrągły rok. Czekałam na tą datę, nawet nie wiem czemu. Może miałam nadzieję, że w ten dzień wydarzy się coś wyjątkowego. Może myślałam, że zadzwonisz i powiesz, że cierpisz tak samo jak ja. Że tęsknisz tak samo jak ja. Że kochasz. Nadal tak mocno jak kiedyś. Albo staniesz w progu moich drzwi i rzucisz mi się w ramiona, szepcząc do ucha jak bardzo się pomyliłeś. Czuję się tak beznadziejnie z myślą, że czekam na coś co nigdy się nie wydarzy. Ale mimo to czekam nadal. Każdego wieczoru wyobrażam sobie nasze kolejne spotkanie, które być może nie nadejdzie. W mojej wyobraźni rzucam Ci się na szyję i przytulam jak najmocniej potrafię. Patrzę w Twoje oczy, mówię jak bardzo tęskniłam i dostrzegam uśmiech na Twojej twarzy. Łapię Cię za rękę i idziemy prosto przed siebie, rozmawiając o niczym. W końcu siadamy na ławkę, z którą mamy miłe wspomnienia. Jak zwykle nie pozwalasz mi usiąść obok, więc siadam na Twoje kolana. Następuje ta cisza, którą tak uwielbiamy.
|
|
 |
|
Godzina 14, codzienny dylemat, ile powinienem wydać by zostało na marzenia?
|
|
 |
|
ta chwila tak zaciska pętle, że aż boli szyja | hahaha.x3
|
|
 |
|
nalewasz sobie wódki, ale jej nie pijesz, masz w ustach szluga, ale go nie palisz, patrzysz w tv, ale nic nie widzisz
|
|
 |
|
przeszłość nie da się na trzeźwo znieść
|
|
 |
|
pieprzyć wskazówki typu- uważaj, czego pragniesz
|
|
 |
|
niech to trwa, nigdy się nie kończy, nawet śmierć nas nierozłączy
|
|
 |
|
spójrz na świat, tysiące zalet i wad. jak niedopałek pod butem, ginie każda chwila
|
|
 |
|
te słowa chrzęszczą jak szkło pod podeszwą. trzeszczą? chuj z tym, jebać to zresztą
|
|
|
|