 |
|
Nim się odezwiesz, pomyśl pierwej nieco,
bo często słowa jakby z worka lecą.
|
|
 |
|
Miłość nie pyta o nic, bo kiedy zaczynamy się nad nią zastanawiać, ogarnia nas przerażenie, niewypowiedziany lęk, którego nie sposób nazwać słowami. Może jest to obawa bycia wzgardzonym, odrzuconym, obawa, że pryśnie czar? Może wydaje się to śmieszne, ale właśnie tak się dzieje. Dlatego nie należy stawiać pytań, lecz działać. Trzeba wystawiać się na ryzyko.
|
|
 |
|
Bawisz się słowami. Upajasz się nimi. Słowami chcesz zastąpić normalne, ludzkie uczucia, których w tobie nie ma.
|
|
 |
|
W końcu ile razy można czyjeś serce przepuścić przez magiel? Mimo że wiele przeszłam, żadne z moich doświadczeń mnie nie zahartowało. Czułam się przeraźliwie krucha, jakby można było mnie zniszczyć jednym słowem.
|
|
 |
|
Najlepsza miejscówka do siedzenia... zdecydowanie Twoje kolana.
|
|
 |
|
Piszę do Ciebie listy w głowie,
listy, o których Ci nie opowiem.
|
|
 |
|
odezwij się czasem
ciekawy jestem
gdzie i z kim teraz
umierasz
|
|
 |
|
Jest ci zimno, ponieważ jesteś sama, żadne zetknięcie nie krzesze z ciebie tego ognia, który jest w tobie. Jest ci niedobrze, ponieważ najlepsze z uczuć, danych człowiekowi, najwyższe i najsłodsze, trzyma się z dala od ciebie. Jesteś niemądra, ponieważ jakkolwiek cierpisz, nie chcesz przyznać skinieniem tego uczucia, nie chcesz posunąć się krokiem tam, gdzie ono na ciebie czeka.
|
|
 |
|
Leżę na łóżku, przyjaźnię się z sufitem i męczy mnie świadomość, jak wiele rzeczy w życiu potrafiłabym dobrze robić.
|
|
 |
|
zniszcz wszystko, co kochasz, zanim wszystko co kochasz niszczy ciebie.
|
|
 |
|
pamiętam jak kiedyś byliśmy pewni, że zawsze będziemy istnieć.
|
|
 |
|
Kto sumienie posiada niech cierpi.
|
|
|
|