 |
|
wchodziłeś w moje życie małymi kroczkami. pomiędzy moje zamiłowanie do pisania, i uwielbienie nocy. wplatałeś się w poranną kawę i wieczorny jogurt z jogobelli, którego nie cierpię. przewijałeś się między wersami słuchanej piosenki i słowami czytanymi. aż nagle okazało się, że jesteś wszędzie - w moich myślach, na moim ciele, gdy zostawał na nim Twój dotyk i w moim sercu - najmocniej.
|
|
 |
|
zbyt wiele ważnych słów zniszczyło naszą beztroskę .
|
|
 |
|
i nie jesteśmy już dla siebie wszystkim . nie potrafimy zrozumieć własnych uczuć. czas jakby stanął . dla nas już nie istnieje. chociaż odróżniamy dzień od nocy, jest on dla nas kimś obcym. jesteśmy dla siebie obcy. jakby każdy najmniejszy ruch kosztował nas sporo wysiłku. bolał, bo przecież tyle było w nas emocji. ale ich nie ma. nie ma ich, nas, czasu . jest tylko rzeczywistość . przed którą chcemy się obronić. jak widać, bezskutecznie .
|
|
 |
|
uśmiecham się, chociaż wiem ile pustki widzisz w moich oczach .
|
|
 |
|
I nagle jesteś wszystkim czego potrzebuję,
powodem dla którego się uśmiecham.
|
|
 |
|
Jeśli tęsknota okaże się grzechem, będziesz się z niej spowiadać?
|
|
 |
|
Zimno fizycznie, psychicznie, emocjonalnie.
|
|
 |
|
Wyobraź sobie ile jest niebezpiecznych zawodów na świecie. Ile katastrof, trudnych decyzji. A my boimy się po prostu powiedzieć sobie nawzajem, że nie umiemy bez siebie żyć. Nie rozumiem dlaczego boimy się własnych uczuć.
|
|
 |
|
Chciałabym któregoś dnia idąc chodnikiem zdać sobie sprawę , że kocham . Kocham na nowo , kogoś innego , z jeszcze większą abstrakcją , niż wcześniej . Stawiając lewą nogę tuż po postawieniu prawej , poczuć , że serce znów jest na swoim miejscu
|
|
 |
|
Ranisz mnie. Cholernie rani mnie Twoje zachowanie, Twoje słowa
czy ta pierdolona obojętność,którą serwujesz mi w dokładnie
odmierzonych dawkach. Boli mnie, kruszę się jak porcelanowa
figurka wypuszczona z rąk małego dziecka. Ile jeszcze mogę
znieść, a ile jeszcze Ty masz dla mnie przygotowane?
|
|
 |
|
Założę się, że nie pamiętasz połowy rzeczy, o których ja nigdy nie zapomnę .
|
|
 |
|
Odchodzisz i wracasz i wracasz by odejść
.
|
|
|
|