 |
|
Po policzku spływa łza słona, bóle, cierpieniem skażona,
popierdolona rzeczywistość Cię przygniata.
|
|
 |
|
Jestem ciekaw kto zapłacze po mej śmierci,
być może Ty, jeśli ja odejdę pierwszy,
dopóki żyje nic nie jestem stanie stwierdzić,
i żyje pełnią życia, pełnią życia żyje, wierz mi.
|
|
 |
|
Pierdole konflikt, podbij, usiądź, w oczy spójrz mi,
jest jeszcze szansa, wiem, że nie chciałbyś się spóźnić.
Umiem przebaczać, choć zawiodłeś mnie i jest mi,
przykro to nadal ziomuś tęsknie, kurwa, wierz mi.
|
|
 |
|
Przymykam oko na frustracje, twoje nerwy,
już czas ochłonąć, tej przyjaźni zawsze wierny.
To są te chwile, agresja, zaciskasz zęby,
wiesz jestem ciekaw czy zapłaczesz po mej śmierci.
|
|
 |
|
Czasem tak bywa, nie chcesz gadać, nie masz chęci,
czymś zawiniłem, wkurwiłem Cię, wiem, że cierpisz.
Tyle za nami, przed nami, ta cisza męczy,
wiesz jestem ciekaw czy zapłaczesz po mej śmierci.
|
|
 |
|
Nie kloc sie sie z idiota, bo wtedy udowadniasz tylko, ze jest was dwoje. / tumblr {wersja tonatyle}
|
|
 |
|
Zwalniam czas, żyję szybko, wporzo mam w chuj teraz, zwalniam czas godząc się na śmierć, wolno wam umierać.
|
|
 |
|
Od czego zacząć? Od końca - pierdolę chronologię. Może dlatego mam tak nie pokolei w głowie?
|
|
 |
|
Jak nas trzech nie znajdziesz drugich, choćbyś miał oczko i szkiełko.
|
|
 |
|
Dla swoich zawsze spoko, dla lamusów wręcz przeciwnie.
|
|
 |
|
Brudne sumienia i klasycznie serce zimne, tusz siedzi za głęboko, by się bać, że się nie przyjmie.
|
|
 |
|
Bo zaufanie raz w oczach się traci, więcej nie powraca to moja zasada.
Więc patrz sercem i mądrze wybieraj, nie patrz na blask to nie żaden teatr.
Więc powiem tylko raz, na to czas, zaufanie to rzecz święta, na zawsze zapamiętaj.
|
|
|
|