 |
Wspaniałą noc mi dałeś , pełną rozkoszy i orgazmów , i poranek , poranek gdy obudziłam się w twoich ramionach , a później znów był seks i znów był niesamowity , a ja chciałabym jeszcze i jeszcze , a potem było wspólne śniadanie , i to wszystko było jak w bajce , idealnie , nie zważając na problemy z zewnątrz , tylko my nadzy w twoim łóżku , przytuleni , zakochani , szczęśliwi .
|
|
 |
Było cudownie , o tak bylo cudownie za każdym razem , i niegrzecznie , bardzo niegrzecznie , i było głośno i mocno , szybko i powoli , dokładnie tak jak być powinno , w łożku i na komodzie , od przodu czy od tyłu , na tobie i pod tobą , ahh było pięknie w każdej sekundzie tego dzikiego seksu , byłeś wspaniały , byłeś i będziesz , o taaaak proszę bądź znów .
|
|
 |
te chwile , oh tak , te najlepsze , te rozkoszne , te oh i ah za które mogłabym się pokroić , te o których wiemy tylko my , te tylko NASZE , zdala od innych , te w samotności , w Twoich ramionach i w Twoim łóżku , a wtedy jesteś blisko , jesteś na mnie i jesteś we mnie , jesteś tylko mój , a ja jestem tylko twoja i nic innego nie ma , tylko my , dla siebie , tak blisko nie tylko fizycznie .
|
|
 |
Nie chcę słuchać już tych wszystkich bzdur. Nie słuchać od innych , że on nadal ćpa , że jestem naiwna i głupia , nie chcę kurwa słyszycie , nie chcę! Gówno wiecie , na prawdę go nie znacie .
|
|
 |
Tak strasznie ciężko jest mi zaakceptować samą siebie. Tak bardzo nienawidzę patrzeć w lustro. Nienawidzę swojego odbicia swojego ciała i siebie samej. Nie potrafię tego zmienić. To jest jak blokada jak coś co mówi mi nie pójdziesz dalej . To jest jak coś co niszczy mi życie.Jak intruz bakteria która za żadne skarby nie chce wyjść z mojego organizmu. To brak samoakceptacji najgorsze gówno w jakie człowiek może się wpierdolić. // narkomankaa.
|
|
 |
Mieliśmy być poza krzykiem, ale ten wrzask wyszedł prosto od nas, byliśmy twardzi, silni i chamscy,a teraz jesteśmy mali, zagubieni i przerażeni, łamiemy sobie nawzajem serca, łamiemy sobie klatki piersiowe, a ból jest tak rzeczywisty, jakbyśmy mieli złamania otwarte i takie to wszystko obrzydliwe,takie chujowe i nie do pojęcia, bo przecież, to była miłość, nadal jest przecież, tylko, tylko, że kurwa już niedługo i patrzę na niego i mam przed oczami zegar i mam ochotę krzyczeć, nie przestawać krzyczeć, ale nie, nie mogę. [...] zasypiamy, przykryci tak jakby kołdra chroniła przed złem świata i zatrzymywała czas, chowamy głowy w ramionach,w klatkach piersiowych, splatamy dłonie, zaciskamy powieki, udajemy, że wcale nie chce nam się wyć / niecalkiemludzka
|
|
 |
mimo wszystko potrzebuje tego bałaganu, który robisz w moim życiu./deede
|
|
 |
Czasem wystarczy jeden szept. Jeden oddech, jedno spojrzenie bądź jedna łza. Coś co pozwoliłoby mi uwierzyć, że nadal jesteś i, że Twoje serce wciąż bije tylko dla mnie. Nie ma nic. Jest tylko pustka przeplatana słowami, które nie padły, a które mogły uratować wszystko. Mogły uratować nas. Wybacz mi, że poddaję się tak łatwo, że wyciągam białą flagę i nie chcę już iść dalej. Wybacz mi, że upadam na kolana i gdy wyciągasz pomocną dłoń ja jej zwyczajnie nie chwytam. Jestem tu. Pamiętaj o tym zawsze, nawet wtedy gdy inne usta staną się Twoim azylem. Kocham Cię całym swoim sercem, wszystkimi łzami, każdym tchnieniem, zachodem czy wschodem słońca. Kocham Cię do granic możliwości, kocham Cię tak jak nikt jeszcze nigdy nie kochał. Zostanę tu bez Ciebie z nadzieją, że kiedyś wrócisz a ja znów stanę się Twoim światem kochanie.
|
|
 |
Nie mów, że mnie kochasz, miłość to pułapka,
nie widzisz w mych oczach nic, to tylko maska.
Ja stoję znów sam, bo nie chcę uciekać
i dalej w to gram, chociaż nie wiem, co mnie czeka.
|
|
 |
chcę żebyś poczuł się jak ja przez chwilę
nie na długo, bo się jeszcze zabijesz;)
|
|
 |
mój świat runął z fundamentami, słowo
muszę posprzątać by postawić je na nowo
|
|
|
|