 |
|
nie płaczmy przez ludzi, którzy zadają nam ból . oni kiedyś odejdą, a my będziemy wściekać się i krzyczeć "NIE BYŁO WARTO ! "
|
|
 |
|
nie kochaj za wygląd, bo wyglądem nie rozwiążesz problemu, nie będziesz wsparciem, nie wychowasz dzieci .
|
|
 |
|
nie dam z siebie nigdy więcej tyle ile ktoś mi nie dał .
|
|
 |
|
Bo Ty wcale mnie takiej nie chcesz. Wcale nie akceptujesz każdej mojej blizny, nie próbujesz zrozumieć mojego strachu. Ty wcale mnie takiej nie lubisz, takiej niezrozumiałej, takiej innej. Patrzysz na mnie i czasami żałujesz, że nie jestem jak reszta./esperer
|
|
 |
|
Boję się, że jesteś taki jak on, że kiedyś patrząc na Twój cień, zobaczę tam jego sylwetkę./esperer
|
|
 |
|
Jeśli ktoś jest dla Ciebie ważny,to na zawsze taki pozostanie. Nieważne ile bólu Ci przynosi.
|
|
 |
|
trwanie przy nim było dla mnie bardziej naturalne
niż oddychanie.
|
|
 |
|
Zadawanie pytań sobie bólu , rozpaczy , cierpienia co się działo w jej głowie. Z pozoru była szczęśliwa . Mimo to że była wrażliwa , nie potrafiła się otworzyć . Wykreowała własny świat , aby spełnić swe marzenia , więc NIKT jej nie doceniał Przez brak zrozumienia , więc charakter jej się zmieniał . Nikt do niej nie docierał , czuła się wyobcowana . Zamiast być wspierana , to przez wszystkich swoich bliskich wciąż oszukiwana . Przestała marzyć miałą wszystkiego dość , chciała inny świat zobaczyć . Nie potrafiła sobie poradzić nawet w prostej sytuacji . Skłonna do wariacja , mocna zdesperowana miała samobójcze akcjee , lecz nei była przygotowanaa.../♥meszmato
|
|
 |
|
Przyznaj, czas porysował nam serca. Lekko zamazał uśmiech i odebrał tą dziecięcą naiwność na lepsze jutro. Staliśmy się tymi ludźmi, którzy wszystko kalkulują na zimno, którzy tak cholernie boją się cierpieć po raz kolejny, że rezygnują z jakichkolwiek uczuć. Bardziej skłonni jesteśmy uwierzyć w porażkę niż w to, że wreszcie może być lepiej. Ocieramy się o to życie, nie za mocno, przecież ono w zwyczaju ma odtrącać. Przyznaj, jakoś tak stałeś się smutniejszym człowiekiem, a może to po prostu dorosłość./esperer
|
|
 |
|
Czasami wysiadam na tej ostatniej stacji z nadzieją, że będziesz tam na mnie czekał. Tyle, że nikt mnie już z niej nie odbiera. I to nie to, że walizki ciężkie. Chodzi o ciężar złamanego serca./esperer
|
|
 |
|
- Znasz ją? I pozwoliłeś sam sobie pozwolić jej odejść?
- Tak.
- A czy wiedziałeś, że ona lubi wychylać się wieczorami przez okno i palić? Czy wiedziałeś, że poświęca cały dzień na udawaniu silnej i odsuniętej od zła świata by wieczorami żywić swą poduszkę łzami? Czy wiedziałeś, że gdy prawy kącik jej ust unosi się wyżej niż lewy jest cholernie zadowolona i zrobiło jej się ciepło na sercu? A pro po serca... wiedziałeś, że obiecała sobie, że w razie kolejnej jego awarii nie chce prowadzić monotonii i pustki życia, od poranku do zmierzchu w cierpieniu, łzach i teatrze? To tak naprawdę... nic o niej nie wiedziałeś, a pozwoliłeś jej odejść.
|
|
 |
|
Chciałam mu udowodnić, że potrafię sobie dać radę bez niego, a wtedy on postanowił mi pokazać, że jest mu całkiem dobrze beze mnie. I tak się nawzajem zabijaliśmy tym naszym pozornym szczęściem.
|
|
|
|