 |
|
szanuje Twoje zachowanie, jesteś jak ja, mogę być przygodą, daniem dla mnie to gra
|
|
 |
|
dałeś się nabrać skarbie, jak nie raz ja, abrakadabra została tylko gra.
|
|
 |
|
wiesz co to moralność? chyba zapomniałeś rano ze stołu ją zgarnąć
|
|
 |
|
nic nie muszę, mogę wszystko, nie zapominaj.
|
|
 |
|
Masz zęby jak żołnierz - co drugi padnij, a co trzeci wystąp.
|
|
 |
|
- cześć kochanie co robisz? - nic specjalnego. jestem strasznie zmęczony i idę zaraz spać. a Ty skarbie? - stoję za Tobą w tym klubie.
|
|
 |
|
nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim, ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił.
|
|
 |
|
on debil, nigdy nie zrozumiał, że razem przetrwalibyśmy wszystko.
|
|
 |
|
co ty mi tu pierdolisz? że niby jesteś stały w uczuciach?
|
|
 |
|
rozmawiajcie ze sobą bo inaczej to wszystko jest kurwa coraz bardziej toksyczne i się tylko wzajemnie wyniszczacie, nigdy nie wiadomo o co komu chodzi.
|
|
 |
|
potrzebowała jego bliskości, jego słów i jego wzroku.
|
|
 |
|
nie chciała od niego nic z wyjątkiem tej pierdolonej prawdy.
|
|
|
|