 |
|
z każdym kolejnym dniem uświadamiasz mi, jak wiele dla Ciebie znaczę. kiedy traciłam wszelkie nadzieje na to, że między nami się nie ułoży i, kiedy czekałam na dzień, w którym powiesz mi, że już się nie liczę i, że to koniec. Ty po prostu zawalczyłeś o to uczucie, zawalczyłeś o mnie. i to wtedy uwierzyłam w miłość, uwierzyłam w Ciebie
|
|
 |
|
zraniłeś mnie. boleśnie. powiedziałam Ci o tym, a Ty przypomniałeś mi czas, w którym ja raniłam Cię na każdym kroku. powiedziałeś: 'pamiętasz? wtedy, to Ty mnie raniłaś, wtedy ja walczyłem o nasz związek, chciałem spędzić z Tobą każdą chwilę, a Ty miałaś to gdzieś. i teraz wiesz, jak ja się czułem'. i wiedziałam, i zrozumiałam, że to były największe błędy w moim życiu i, że nigdy więcej ich nie popełnię
|
|
 |
|
Na papierze pozostały ślady łez, więc musiałam zaczynać od nowa. Nie chciałam mu posyłać moich łez. Odchodziłam.Odchodziłam i nie miało znaczenia, jak wiele serc będzie zranionych – moje, czy jego . W duchu już od niego odeszłam
|
|
 |
|
ale pewnego dnia powiedziała dość . I już nigdy nie uzależni tak bardzo wszystkiego od jednego człowieka .
|
|
 |
|
może go nie kocham , tak to prawdopodobne , że tylko go lubię ,
ale ciągle o nim myślę , i zastanawiam się co robi ,
i jak się czuje , czy wszystko mu się udało ,
czy myśli o mnie tyle co ja o nim
|
|
 |
|
Masz chłopaka? Nie szukam. Nie chcę. Nie potrzebuję.
Pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. Ponieważ nie preferuję miłości na siłę. Dziwne jest dla mnie posiadanie chłopaka tylko dlatego żeby był. W miłości nie uwzględniam kompromisów. We wspólnym byciu razem owszem. Inaczej nikt by ze sobą nie wytrzymał. Czemu taka jestem? Dojrzałam?
|
|
 |
|
I gdy czytam kolejną przesłaną przez Ciebie wiadomość,
uśmiech pojawia się na mojej twarzy tak nieoczekiwanie,
że nie potrafię już nad tym zapanować...`
|
|
 |
|
chciałam, być dla Ciebie kimś ważnym, kimś istotnym w twoim życiu jak kiedyś. ale wiesz co.? przeszło mi. po tym, jak się zabawiłeś moimi uczuciami, nie chcę już dla ciebie być. nie chcę być nikim, nie chcę być w ogóle. widzisz do czego doprowadziłeś.?
|
|
 |
|
nawet jeśli obrażam się na Ciebie tysiąc pięćset razy na minutę . to wiedz że nie zamienię Cię na nikogo w świecie .; **
|
|
 |
|
I mimo, że nie mówi mi słodkich słówek,
nie ma wpisanego dwukropka z gwiazdą
obok mojego imienia,
nie ma opisu jak bardzo mnie kocha,
nie tworzy demotywatorów o szczęśliwej miłości,
nie pisze wierszy,
nie śpiewa mi piosenek,
nie wypisuje wszędzie mojego imienia,
nie ma mojego zdjęcia na tapecie,
nie wypisuje tysiące sms`ów na dobranoc,
nie spędza ze mną 24 h na dobe,
nie jestem cały dzień jedyną myślą
w jego głowie
bo wie, że nie jestem księżniczką
której do szczęścia potrzebne
są te pierdoły.
a mimo tego, wiem jak bardzo mnie kocha
i jak cholernie za mną szaleje
|
|
 |
|
Najlepsze scenariusze piszą ludzie... Najgorsze... Tworzy życie...
|
|
 |
|
był powodem do mojego codziennego wstawania z łóżka. to na jego widok, moje serce zamieniało się w wirującą pralkę. to on, najpiękniej na świecie mówił, jak bardzo boi się miłości. to właśnie, on był autorem każdego mojego uśmiechu. to dzięki niemu, potrafiłam doceniać, to co miałam. był całym, moim szczęściem. wszystkim, tym co miałam. pisząc, to z pewnej perspektywy czasowej, z uśmiechem na twarzy, dochodzę do wniosku, że jest mi żal, to wszystko pisać, w czasie przeszłym, a nie teraźniejszym
|
|
|
|