 |
|
Przeciwieństwa przyciągają, coś w tym jest i te dwa P,
Od dziś stanowią jedność, o tym ten kawałek jest.
|
|
 |
|
Ludzie są po to żeby mogli walczyć
Wrogu Mój Nie przepraszaj tylko wstań
Nigdy już Wrogu Mój Nie przepraszaj tylko wstań
|
|
 |
|
Oto ja, wróg publiczny, na pohybel tym co sapią
Na deszcz się nie zanosi, przejdzie bokiem, rzuć parasol
|
|
 |
|
chuj mnie obchodzi hipokrytów społeczeństwo
,które nigdy w życiu ze mną w jednym szeregu nie szło
|
|
 |
|
Nie mam czasu na lakierki zamiast adidasów
Ja basów potrzebuję jak zebra pasów
|
|
 |
|
Nikt o zdrowych zmysłach nie darzy cię zaufaniem
Matka karmiąc piersią zakładała ci kaganiec
|
|
 |
|
chada - na tych osiedlach.
|
|
 |
|
Kochał dziewczynę prawdziwie tak mocno toksyczną Że kiedy szła ulicą wokół więdło wszystko.
|
|
 |
|
Nosząc muzykę w sercu, tak jakby to była matka.
|
|
 |
|
W górze środkowy palec, to nie dla życiowych kalek.
|
|
|
|