głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika forgeet

mam nadzieję  że to właśnie on będzie osobą  która uratuje mnie przed samą sobą.

antra dodano: 5 listopada 2011

mam nadzieję, że to właśnie on będzie osobą, która uratuje mnie przed samą sobą.

jestem wredna  choć czasem okazuje trochę ciepłych uczuć. lubię palić i pić. krzyczeć i płakać  a moją największą wadą jest to  że zawsze kocham ślepo i lekkomyślnie  nawet wtedy gdy ta miłość mnie niszczy.

antra dodano: 5 listopada 2011

jestem wredna, choć czasem okazuje trochę ciepłych uczuć. lubię palić i pić. krzyczeć i płakać, a moją największą wadą jest to, że zawsze kocham ślepo i lekkomyślnie, nawet wtedy gdy ta miłość mnie niszczy.

cierpię na ból istnienia samej siebie.

antra dodano: 4 listopada 2011

cierpię na ból istnienia samej siebie.

naprawdę bardzo mocno go kocha  on ją też.   zzeka

kszy dodano: 3 listopada 2011

naprawdę bardzo mocno go kocha, on ją też. / zzeka

cały czas słyszę dźwięk sms'a i za każdym razem mam nadzieję  że to Ty. zapomniałam tylko  że na wiadomość od Ciebie ustawiłam inny dzwonek  którego nie słyszałam już od dłuższego czasu.   kszy

kszy dodano: 3 listopada 2011

cały czas słyszę dźwięk sms'a i za każdym razem mam nadzieję, że to Ty. zapomniałam tylko, że na wiadomość od Ciebie ustawiłam inny dzwonek, którego nie słyszałam już od dłuższego czasu. / kszy

31 październik 2011. to już jutro. jutro jest jego święto. nie mogę pójść tam sama. nie dam rady. zapłaczę się na śmierć. nie mogę pójść i od tak zapalić znicz i postawić kwiatka. to straszne. jak można wierzyć  że zmarłym potrzebny jest ten cholerny kwiatek?! haha to żałosne.... nie mogę tam pójść. boję się. boże dlaczego zabrałeś mi go!? nienawidzę cię! nienawidzę rozumiesz!  wpis z pamiętnika.

antra dodano: 2 listopada 2011

31 październik 2011. to już jutro. jutro jest jego święto. nie mogę pójść tam sama. nie dam rady. zapłaczę się na śmierć. nie mogę pójść i od tak zapalić znicz i postawić kwiatka. to straszne. jak można wierzyć, że zmarłym potrzebny jest ten cholerny kwiatek?! haha to żałosne.... nie mogę tam pójść. boję się. boże dlaczego zabrałeś mi go!? nienawidzę cię! nienawidzę rozumiesz! /wpis z pamiętnika.

nic już dla mnie nie ma znaczenie. nawet to  że kawa jest bez cukru  herbata z cytryną  a on z nią. nic. tak po prostu mam wszystko w dupie.

antra dodano: 2 listopada 2011

nic już dla mnie nie ma znaczenie. nawet to, że kawa jest bez cukru, herbata z cytryną, a on z nią. nic. tak po prostu mam wszystko w dupie.

bo to do mężczyzn należy ostatnie zdanie : tak kochanie  zrobimy jak chcesz.

czekoladowe.usta dodano: 2 listopada 2011

bo to do mężczyzn należy ostatnie zdanie : tak kochanie, zrobimy jak chcesz.

przyjaciół mam kilku  wrogów gdzie nie spojrzę

czekoladowe.usta dodano: 2 listopada 2011

przyjaciół mam kilku, wrogów gdzie nie spojrzę

nasze tajemnice ziomek zabiore do grobu

czekoladowe.usta dodano: 2 listopada 2011

nasze tajemnice ziomek zabiore do grobu

''o 23.59 postanowiłam  że nie pomyśle o tobie już ani razu tego dnia. ''nalajcizm

czekoladowe.usta dodano: 2 listopada 2011

''o 23.59 postanowiłam, że nie pomyśle o tobie już ani razu tego dnia. ''nalajcizm

wczoraj minął rok. wtedy też oboje siedzieliśmy w domu   chorzy  pisząc na gadu w sumie o niczym. śmialiśmy się ze wszystkiego  pamiętam to dobrze. opowiadałam mu o tym co się działo przez ostatnie dni  a on mówił co o tym myśli. pamiętam  że musiał zejść bratu z kompa  ale wziął od niego telefon i pisał. zawsze mieliśmy dobry kontakt  ale wtedy poczułam  że naprawdę mogę zawsze na niego liczyć. następnego dnia wszystko się ucięło. szok  przerażenie  łzy  współczucie i monotonne myślenie. nie miał już komu zabrać tego jebanego telefonu czy zejść z kompa  kawałek jego życia po prostu się skruszył. choć staram się go dzisiaj zagadywać i rozśmieszać  wiem co czuje. stracił kogoś bardzo cennego..

kszy dodano: 2 listopada 2011

wczoraj minął rok. wtedy też oboje siedzieliśmy w domu - chorzy, pisząc na gadu w sumie o niczym. śmialiśmy się ze wszystkiego, pamiętam to dobrze. opowiadałam mu o tym co się działo przez ostatnie dni, a on mówił co o tym myśli. pamiętam, że musiał zejść bratu z kompa, ale wziął od niego telefon i pisał. zawsze mieliśmy dobry kontakt, ale wtedy poczułam, że naprawdę mogę zawsze na niego liczyć. następnego dnia wszystko się ucięło. szok, przerażenie, łzy, współczucie i monotonne myślenie. nie miał już komu zabrać tego jebanego telefonu czy zejść z kompa, kawałek jego życia po prostu się skruszył. choć staram się go dzisiaj zagadywać i rozśmieszać, wiem co czuje. stracił kogoś bardzo cennego..

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć