 |
|
Podsumowując cały rok, Ty byłeś najlepszym co mogło mnie spotkać, co może przy mnie trwać.
|
|
 |
|
Wiesz, jestem w takim momencie, że nie żałuję. Gdybym nie spróbowała z Tobą, nadal myślałabym, że czekałaby na nas cudowna, wspólna przyszłość. Patrzyłabym na Ciebie sercem, a nie rozumem, czyli właściwie byłbyś bez wad. Nie sparzyłabym się na Tobie tak mocno, więc nadal nie umiałabym trzymać tego zdrowego dystansu. Nie mogę żałować tego co było, bo choć gorzka, to nadal lekcja, prawda? Sam pokazałeś mi, że nie mamy żadnej wspólnej przyszłości, dzięki czemu mogę iść do przodu bez uczucia, że mogłam coś zrobić, ale machnęłam na to ręką. Miałam, straciłam, zdarza się. Właściwie otworzyłeś mi drzwi do tego szczęścia, którego Ty nie mogłeś dać./esperer
|
|
 |
|
'Nigdy nie wierzyłam, że dotknę tej granicy,
że dzisiaj mogę kochać, a jutro nienawidzić,
po jutrze nie tęsknic za tydzień się wyprzeć
wymazać z pamięci, że to po prostu zniknie.
Od tak jakby nigdy nic nie znaczyło
wczoraj dałabym się zabić za tą miłość,
dziś mogłabym Cię zabić, ale komu to potrzebne
nie mam w sobie nic nic nic nic kompletnie.
Mijamy się codziennie jak zwykła para obcych,
nieznajomi których łączy tyle historii.
Wzrok masz chłodny, a ja blade policzki
i nic nie zmieni w moim życiu, to że mi się przyśnisz
nic nie zmieni, to że się znów odezwiesz
nie ma we mnie nic nic nic nic kompletnie.
Jedyne co mnie dziwi, to że nie mam już tych potrzeb
i nie wiem czy to było tak trudne czy tak proste..'/Wdowa.
|
|
 |
|
"Tylko życie tak trudne jest,
Potrzeba siły, by sobie z nim radzić"
|
|
 |
|
"Nie zagłuszy ciszy wina smak,
Nie pomniejszy żalu pusta butelka(...)"
|
|
 |
|
'nagle powiedziałam "nie". to był przebłysk, krótka chwila. nie wiedziałam, kiedy znalazłam się na podłodze. twarzą do kafelek.'/..
|
|
 |
|
to nie miłość jest chora i bolesna tylko osoba, która zmusiła Cię, żebyś tak myślała.
|
|
 |
|
ciekawe co byś zrobił, gdybyś wiedział, że kocham się z Tobą tyko po to, żeby się przekonać.
|
|
 |
|
chodzę ze spinaczem na nosie i wyglądając jak idiotka tłumaczę, że tęsknota pachnie tobą.
|
|
 |
|
kiedyś umierałam, gdy nasze usta się spotykały i nieodzownie rozumiały się, scalając się w jedność, tak jakby bóg robił je na wzór siebie, jakby jego perfekcyjna dłoń za jednym zamachem stworzyła je obie. ta kilkusekundowa śmierć była niesamowita. teraz mam przy Tobie śmierć całodobową, bez całowania.
|
|
 |
|
będę siedzieć bezczynnie czekając aż podejmiesz decyzje. albo pozwolisz mi oddychać, albo założysz na głowę foliową torbę.
|
|
 |
|
łzy kobiety powinny być dla Ciebie wstydem, hańbą, obdarciem z jakiejkolwiek godności a tym czasem, są drwiną, niezrozumieniem i perfidną satysfakcją. nie jesteś prawdziwym facetem, jestem bardziej męska od Ciebie, nawet gdy płaczę.
|
|
|
|