głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika foolishness

Najszczęśliwszą osobą na świecie jestem wtedy  gdy zamykam oczy i przenoszę się do świata marzeń.. Wtedy wszystko jest takie cudowne.. Jednak  gdy znów je otwieram dopada mnie szara rzeczywistość i świadomość że w tym momencie pewnie jesteś z nią.. Dziś na pewno.. W końcu są Twoje urodziny..

pozorna dodano: 8 grudnia 2010

Najszczęśliwszą osobą na świecie jestem wtedy, gdy zamykam oczy i przenoszę się do świata marzeń.. Wtedy wszystko jest takie cudowne.. Jednak, gdy znów je otwieram dopada mnie szara rzeczywistość i świadomość,że w tym momencie pewnie jesteś z nią.. Dziś na pewno.. W końcu są Twoje urodziny..

Dziś przysiadłeś na ławce na której wszystko się zaczęło..Ponad rok temu siedziałam na niej z przyjaciółką a Ty dosiadłeś się wraz z kolegą.Odkręcaliście kubusia i dziwnym przypadkiem nieźle porozlewaliście.Twój kolega prosząc mnie o chusteczki wyjechał z takim tekstem że wszyscy 4ro nie znając sie w ogóle wybuchneliśmy śmiechem.Uśmiechnęłam się do własnych wspomnień nie wiem czy to widziałeś czy też nie  ale miałam odruch i czym prędzej chciałam do Ciebie podejść i wtulić się w Twoje ramiona..I wtedy dopadła mnie szara rzeczywistość..Twoja dziewczyna mnie uprzedziła..Rzuciła Ci się na szyję czule całując..A mnie jakby ktoś spoliczkował..Odeszłam ledwo powstrzymując łzy..Ile dałabym   by móc cofnąć czas i przeżyć to jeszcze raz..By znów poczuć Twoją miłość do mnie..

pozorna dodano: 7 grudnia 2010

Dziś przysiadłeś na ławce na której wszystko się zaczęło..Ponad rok temu siedziałam na niej z przyjaciółką,a Ty dosiadłeś się wraz z kolegą.Odkręcaliście kubusia i dziwnym przypadkiem nieźle porozlewaliście.Twój kolega prosząc mnie o chusteczki wyjechał z takim tekstem,że wszyscy 4ro nie znając sie w ogóle wybuchneliśmy śmiechem.Uśmiechnęłam się do własnych wspomnień,nie wiem czy to widziałeś,czy też nie, ale miałam odruch i czym prędzej chciałam do Ciebie podejść i wtulić się w Twoje ramiona..I wtedy dopadła mnie szara rzeczywistość..Twoja dziewczyna mnie uprzedziła..Rzuciła Ci się na szyję czule całując..A mnie jakby ktoś spoliczkował..Odeszłam ledwo powstrzymując łzy..Ile dałabym , by móc cofnąć czas i przeżyć to jeszcze raz..By znów poczuć Twoją miłość do mnie..

haha  kiedyś tez tak wyglądały moje wpisy xd teksty pozorna dodał komentarz: haha, kiedyś tez tak wyglądały moje wpisy xd do wpisu 7 grudnia 2010
skądś znam to uczucie.. teksty pozorna dodał komentarz: skądś znam to uczucie.. do wpisu 7 grudnia 2010
byłam jego małą dziewczynką. z nosem  upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą  którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał  kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek.  jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą  która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment  kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę  aby naszym największym problemem było to  że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa  uciekają bezpowrotnie.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

byłam jego małą dziewczynką. z nosem, upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą, którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał, kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek. jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą, która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment, kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę, aby naszym największym problemem było to, że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa, uciekają bezpowrotnie.

są takie elementy naszego serca  które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże  a zmartwychwstanie jest niemożliwością.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

są takie elementy naszego serca, które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże, a zmartwychwstanie jest niemożliwością.

czas nie goi ran tylko pozwala nam zapomnieć o bólu. z dnia nadzień rany mniej krwawią  wspomnienia blakną. jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest znacznie łatwiejsze od tych najpiękniejszych. bowiem ludzka psychika zakodowuje bardziej zło względem samych siebie  niż ulotne szczęście.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

czas nie goi ran tylko pozwala nam zapomnieć o bólu. z dnia nadzień rany mniej krwawią, wspomnienia blakną. jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest znacznie łatwiejsze od tych najpiękniejszych. bowiem ludzka psychika zakodowuje bardziej zło względem samych siebie, niż ulotne szczęście.

nie przesadzajmy  ale mimo wszystko   śliczne dzięki! :  teksty abstracion dodał komentarz: nie przesadzajmy, ale mimo wszystko - śliczne dzięki! :) do wpisu 6 grudnia 2010
dziękuję! :  teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję! :) do wpisu 6 grudnia 2010
do dziś pamiętam kiedy siedziałam na tylnym siedzeniu Twojego samochodu. bose stopy trzymałam za oknem  a wiatr rozwiewał moje kruczoczarne loki. siedziałeś za kierownicą  spoglądając co chwila w lusterko  aby sprawdzić czy nic mi nie jest. w radiu szła nasza ulubiona piosenka  którą wspólnie nuciliśmy. czułam  że mogę wszystko. ale dopiero  kiedy zatrzymałeś wóz  poczułam  że żyję. otwarłeś szarmancko drzwi i biorąc mnie na ręce posadziłeś mnie na dachu samochodu. nie wiedząc co ze mną robisz  niechybnie protestowałam. po chwili  sam się wdrapałeś na dach wraz z gigantycznym koszykiem i subtelnie usiadłeś obok mnie. na moje ramiona zarzuciłeś swoją skórzaną kurtkę  uznając  że jest mi zimno. z koszyka wyjąłeś nasze ulubione białe wino i nalałeś nam po lampce.   po co to wszystko?   spytałam  nie rozumiejąc czemu nie siedzimy na trawie jak normalni  cywilizowani ludzie.   chciałem  żebyś była nieco bliżej nieba  maleńka. nieco bliżej domu  aniele.   wyszeptał  całując mnie po karku.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

do dziś pamiętam kiedy siedziałam na tylnym siedzeniu Twojego samochodu. bose stopy trzymałam za oknem, a wiatr rozwiewał moje kruczoczarne loki. siedziałeś za kierownicą, spoglądając co chwila w lusterko, aby sprawdzić czy nic mi nie jest. w radiu szła nasza ulubiona piosenka, którą wspólnie nuciliśmy. czułam, że mogę wszystko. ale dopiero, kiedy zatrzymałeś wóz, poczułam, że żyję. otwarłeś szarmancko drzwi i biorąc mnie na ręce posadziłeś mnie na dachu samochodu. nie wiedząc co ze mną robisz, niechybnie protestowałam. po chwili, sam się wdrapałeś na dach wraz z gigantycznym koszykiem i subtelnie usiadłeś obok mnie. na moje ramiona zarzuciłeś swoją skórzaną kurtkę, uznając, że jest mi zimno. z koszyka wyjąłeś nasze ulubione białe wino i nalałeś nam po lampce. - po co to wszystko? - spytałam, nie rozumiejąc czemu nie siedzimy na trawie jak normalni, cywilizowani ludzie. - chciałem, żebyś była nieco bliżej nieba, maleńka. nieco bliżej domu, aniele. - wyszeptał, całując mnie po karku.

Widziałam jak idziesz po drugiej stronie ulicy jak ukradkiem zerkasz w moją stronę..Dzieliła nas tylko jezdnia a łączyła tylko wspólna krótka przeszłość..Uśmiechnęłam się do siebie na wspomnienie Twojego późnego zimowego striptizu na środku ulicy.To była właśnie ta ulica..Gdy podniosłam głowę  by na Ciebie spojrzeć Ciebie juz nie było.Zatrzymałam się by wyszukać Cię w tłumie..W końcu dostrzegłam Cię wyciągającego ramiona dla innej podniosłeś ją obracając wokół własnej osi..Stałam i gapiłam się na wasze szczęście.Widziałeś to..Widziałeś jak stoję zahipnotyzowana..Może i dostrzegłeś nawet łzy w moich oczach bo postawiłeś ja na ziemi złapałeś za rękę odwróciłeś sie i już was nie było..Stalam tak jeszcze chiwlę..W końcu odeszłam..Może kiedys ktoś pokocha mnie równie mocno  jak ja kocham Ciebie...

pozorna dodano: 6 grudnia 2010

Widziałam jak idziesz po drugiej stronie ulicy,jak ukradkiem zerkasz w moją stronę..Dzieliła nas tylko jezdnia,a łączyła tylko wspólna,krótka przeszłość..Uśmiechnęłam się do siebie na wspomnienie Twojego późnego,zimowego striptizu na środku ulicy.To była właśnie ta ulica..Gdy podniosłam głowę ,by na Ciebie spojrzeć,Ciebie juz nie było.Zatrzymałam się,by wyszukać Cię w tłumie..W końcu dostrzegłam Cię wyciągającego ramiona dla innej,podniosłeś ją obracając wokół własnej osi..Stałam i gapiłam się na wasze szczęście.Widziałeś to..Widziałeś jak stoję zahipnotyzowana..Może i dostrzegłeś nawet łzy w moich oczach,bo postawiłeś ja na ziemi,złapałeś za rękę,odwróciłeś sie i już was nie było..Stalam tak jeszcze chiwlę..W końcu odeszłam..Może kiedys ktoś pokocha mnie równie mocno, jak ja kocham Ciebie...

ooo właśnie ! i tego zajebiście im zazdroszczę..   teksty pozorna dodał komentarz: ooo właśnie ! i tego zajebiście im zazdroszczę..;/ do wpisu 5 grudnia 2010
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć